ďťż

Piaseczno i okolice

Piaseczno i okolice




AmberWind - 30-12-2008 23:10
Nie wiem czy mnie jeszcze pamietacie, ale dla calej Grupy zycze wspanialego i niezwyklego 2009r., a jutro ... jutro szalonej zabawy, doskonalej muzy, swietnego towarzystwa i pelnych parkietow :D
U nas ostatnie przygotowania a potem wielkie szalenstwo :D
To byl wspanialy rok i aby takich bylo duzo, duzo wiecej czego i Wam zycze :D





zuber - 31-12-2008 13:51
Poświątecznie i noworocznie -najlepszego, wszystkim mieszkającym, budującym oraz planującym budowę życzą Zuberki.



tadzel - 04-01-2009 14:45
Święta, święta i po świetach. A tu grupa piaseczyńska jak widac odsypia sylwestrowe szaleństwa. Poprzedni wpis z 31.12.2008. A więć pobudka "do pracy Rodacy". Bo kryzys wam zajrzy w oczy.



savee - 04-01-2009 15:16

Mamy zamiar rozpocząć bvudowę na wiosne 2009 r. w Głoskowie ( okoloce Piaseczna) Z pewnoscią będę częstrym gościem na tym forum. Witam kolejną przyszłą sąsiadkę :) My też startujemy na wiosnę tego roku, początek marca. Głosków-Letnisko. Pozdrawiam!





savee - 04-01-2009 15:27
A propos wody na budowie, studni, elmaru i walizki pieniędzy...

Najpierw zapłaciliśmy w gminie 1000 pln za podłączenie wody i drugie 1000 pln za podłączenie kanalizacji - oficjalnie 'opłata na rozbudowę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej'. No dobrze - jako świeżo upieczeni inwestorzy zacisnęliśmy żeby, zamknęliśmy oczy i zapłaciliśmy :) A potem zapytaliśmy elmar, ile by chcieli za kompleksową usługę zaprojektowania, uzgodnienia i wykonania przyłącza wodnego - na razie tylko wodnego. I zaśpiewali 7000 pln. Dodam, że wodociąg idzie na skraju naszej działki, także nie ma mowy o konieczności położenia iluś tam metrów bieżących rury. No i nie wiem - jak myślicie, to dużo, bardzo dużo czy astronomicznie dużo?

Niewątpliwie jest to wygoda, ale na razie nie odważyłam się ich jeszcze zapytać o kanalizę - tam z parę metrów rury trzeba będzie podciągnąć :/

Elmat dał nam nawet rozpiskę, co i ile - jak znajdę, to podam. Z tego, co pamiętam, to najdroższą pozycją jest tam studzienka czy coś takiego.



savee - 04-01-2009 15:30
Jeszcze w kwestii wody.
Mamy na działce studnię, nieużywaną przynajmniej od 10 lat. Co z czymś takim można zrobić? Oczyścić jakoś, przepompować wodę, nie wiem? Ktoś wie, jak to ugryźć - kupić jakąś pompę czy znaleźć jakąś ekipę, która tę studnię doprowadzi do stanu używalności?

pzdr



tadzel - 04-01-2009 15:42
Savee oczywiście oczyścic odmulic musza to zrobic fachowcy. Zainstalowąć hydroforek i bedziesz mial wode do podlewania ogrodu . Cena tej wody w porównaniu do ceny z wodociagu nieporównywalnie mała. a do tego nie beda cię interesowac ogłoszenia w okresie suszy nie podlewac ogrodkow bo brakuje wody wodociagu.



azumi - 04-01-2009 20:59
i szukam namiarów na najtańszy wywóz śmieci oraz szamba. Tylko prosze, niech nikt mi nie sugerujewylewania gdzieś obok na działkę. Co prawda jestesmy spłukani, jedziemy na kredycie ale resztki przyzwoitosci nam jeszcze pozostały. Byłam na Ukrainie, mieszkalam pare lat w Szwajcarii i Norwegii tam ietnieją szmaba tzw. ekologiczne(z wyj. Ukrainy, i słowo ekologiczne nie oznacza tam wrzucenie tych tabletek czy drozdzy co unas)) które nie maja nic wspólnego z wylewaniem ścieków na wolne posesje obok. Przeraziła mnie zresztą ta wypowiedź, jasne wychodek to co innego , ale lac w ziemie hektolitry wody z różnymi detergentami .... może dlatego ze jestem biotechnologiem...A swoją drogą jezeli autorowi tego postu nie straszne te szumowiny, to czemu nie zamontuje sobie studni w szambie i podlewa na swoim ogródku swoje roślinki. Dobrze że my nie mamy takich oszczednych sasiadów. Przyznaje wydatek jest, ale trzeba wymyślec coś rozsądnego no i przede wszystkim z czegoś zrezygnowac w budżecie domowym.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów



tadzel - 04-01-2009 21:16
Azumi mieszkała pani w Szwarcarii Norwegii, a czy pani wie jak sa tam wykonane szamba. Beczkowóz / bardzo drogi / przyjeżdża tylko do wybierania z pierszego odstojnika gestej zawartości/ raz na rok, odfitrowana woda z drugiego zbiornika w puszcana jest do gleby.U nas nazywaja te oczyszcalnie biologiczne czy jakos tam. Oczywiscie wszyscy dodaja do szamba bakterie.Ci co maja szamba staraja sie nie stosowac w domu srodków zawierajacych chlor i tym podobne chemikalia.A jak nie chca to płaca za wywóz.Ostatnio całkiem słono.



savee - 04-01-2009 21:39

i szukam namiarów na najtańszy wywóz śmieci oraz szamba. Tylko prosze, niech nikt mi nie sugerujewylewania gdzieś obok na działkę. Co prawda jestesmy spłukani, jedziemy na kredycie ale resztki przyzwoitosci nam jeszcze pozostały.
(....)
A swoją drogą jezeli autorowi tego postu nie straszne te szumowiny, to czemu nie zamontuje sobie studni w szambie i podlewa na swoim ogródku swoje roślinki.

czy ja coś przegapiłam? ktoś komuś na tym forum radził wylewać ścieki na działkę?
Tak jak pisze tadzel - tak działają POŚie: w osadniku gromadzi się gęsta zawartość, a reszta - oczywiście po odpowiednim odfitrowaniu - wypuszczana jest albo do gleby (drenaż rozsączający) albo do studni chłonnej. Osadnik opróżnia się mniej więcej raz do roku. Takie coś planowałam sobie wybudować na działce, ale okazało się, że MSP nie zezwala, bo wkrótce miała być kanaliza.

No ale nie mylmy pojęć - szambo to szambo, szczelny i bezodpływowy - przynajmniej w teorii zbiornik na nieczystości płynne, który musi być regularnie oprózniany. A przydomowa oczyszczalnia to oczyszczalnia, i to co się potem wypuszcza do gleby musi spełniać określone normy czystości.



ms. - 05-01-2009 08:43
Najwyraźniej przegapiłaś. Parę stron temu było jako żywo:




magnolia - 05-01-2009 09:39
Hej savee
My ( tez Głosków -Letnisko) siedzimy właśnie w temacie Elamru i jego usług kanalizy. U nas rura tez leci w działce, a za podłaczenie kanalizacji -tzn. pompa ciśnieniowa właczona do rury zboirczej bez podłaczenia do budynku zaśpiewali 17.5 tyś. Już byliśmy z nimi umówieni, ale dowiedzieliśmy się że jest w Gł. pan Dziubiński- spec, który prywatnie robi podłączenie kanalizy. U niego koszt to 12 tyś plus 900 zł projekt u pani inżynier. Z odbiorem przez Elmar nie będzie problemu- rozmawialiśmy z człowiekiem od nich, który robi te odbiory osobiście. Teraz czekamy bo pompa zamówiona. Do końca tygodnia mają to zrobić- co prawda śnieg i mróz, ale spec mówi że to ich sprawa i że zrobią . Co do wody- wodę narazie odpusciliśmy bo u nas to koszt tez kilkanascie tyś, a kasy brak. U nas tez jest stara studnia- oczyszczona i pogłębiona daje nam wodę. Podłaczylismy hydrofor i mamy ja w kranach. Do picia jednak jej nie bierzemy, musimy wczesniej zrobic jej badanie w sanepidzie.
Gdybyś potrzebowała porównać ceny Elamarui Dziubińskiego to możemy dać Ci namiar na niego. Aha- 2 nowe domy blisko nas tez były zrobione przez niego. Pozdrawiam Marta



azumi - 05-01-2009 11:51

i szukam namiarów na najtańszy wywóz śmieci oraz szamba. Tylko prosze, niech nikt mi nie sugerujewylewania gdzieś obok na działkę. Co prawda jestesmy spłukani, jedziemy na kredycie ale resztki przyzwoitosci nam jeszcze pozostały.
(....)
A swoją drogą jezeli autorowi tego postu nie straszne te szumowiny, to czemu nie zamontuje sobie studni w szambie i podlewa na swoim ogródku swoje roślinki.

czy ja coś przegapiłam? ktoś komuś na tym forum radził wylewać ścieki na działkę?
Tak jak pisze tadzel - tak działają POŚie: w osadniku gromadzi się gęsta zawartość, a reszta - oczywiście po odpowiednim odfitrowaniu - wypuszczana jest albo do gleby (drenaż rozsączający) albo do studni chłonnej. Osadnik opróżnia się mniej więcej raz do roku. Takie coś planowałam sobie wybudować na działce, ale okazało się, że MSP nie zezwala, bo wkrótce miała być kanaliza.

No ale nie mylmy pojęć - szambo to szambo, szczelny i bezodpływowy - przynajmniej w teorii zbiornik na nieczystości płynne, który musi być regularnie oprózniany. A przydomowa oczyszczalnia to oczyszczalnia, i to co się potem wypuszcza do gleby musi spełniać określone normy czystości.
no właśnie, chyba gubimy tematy szambo to szambo a przy domowe oczyszczalnie to co innego, moze za duzo chciałam na raz powiedziec i sie wymieszalo... jestem za domowymi oszczyszczalniami ścieków ale przeciiwko wylewaniu szamba do gleby, no chyba ze ktos tak chce na swoim ogrodku, swoją



azumi - 05-01-2009 11:56
natańsza firma wywożąca śmiecie i szambo w okolicach????



- 05-01-2009 14:41
hello,

azumi: wywóz odpadów stałych z Łosia to po prostu zakup stemplowanych worków na śmieci ze Spółdzielni usług Rolniczych w Prażmowie, ul. F. Ryxa 57; ostatnio płaciłem 10 PLN/szt. Wory wystawia się w oznaczonych miejscach co drugą środę i są zabierane.
Jeśli chodzi o wywóz szamba, to mogę polecić 2 "szambelanów":
Pan I - tel. 607248677
Pan II - tel. 692443956
Z usług obu korzystam i polecam.

Pozdrawiam,

Sąsiad z Łosia :D



stasiek&gośka - 06-01-2009 02:44
Dalej twierdzę że wodę z szambka tanio można wylać na bocznicę lub jeśli ktoś chce zasilić trawkę w ogródku -to nie ma nic lepszego (pod warunkiem że macie dwa szambka przelewowe w jednym kupki w drugim woda)
no bo kiepski to widok kupki na trawniku lub tuż za płotem.
Chyba że dysponujecie długim wężem i daleko ,daleko sięgnie za płotek to i kupki można zadać.
Serdecznie polecam.



tadzel - 06-01-2009 11:03
twoja metoda sprawdza sie jeśli regularnie dosypujesz bakterie. Inaczej to zapach nieprzyjemny. Do trawnika to raczej nie, ale zywopłoty, drzewa, krzewy mozna zasilać taka odfiltrowana wodą.



savee - 06-01-2009 11:06

Najwyraźniej przegapiłaś. Parę stron temu było jako żywo:

ups. no faktycznie. zwłaszcza fragment o kupkach za płotem mi się podobał.
mimo wszystko zostawię bez komentarza :D



savee - 06-01-2009 11:09
magnolia, a kto Ci oczyszczał tę studnię? Taki studniarz zwykły? Trochę dzwoniłam po studniarzach i marudzą, że nie, oni to wiercą, oni nie oczyszczają, a w ogóle to niebezpieczne jest..



magnolia - 06-01-2009 12:41
Historia oczyszczania mojej studni była następująca.
Poczatkowo mój ojciec stwierdził ,że on to umie robić i że z moim mężem to zrobią . I rzeczywiście wlazł tam, wyciągneli z dna wał korbowy, który ktoś tam wrzucił, i kilkadziesiąt wiader szlamu. Potem stwierdzili ,że studnię trzeba pogłębić, więc żeby kręgi równo opadały podkopane to od góry trzeba je odkopać. I to odkopywanie zajęło im ze 2 soboty. Po drodze podcieli korzenie jednej mojej kochanej akacji i wtedy ja juz zaprotestowałam. Po pierwsze miałam wrażenie że nie wiedzą co robią. Po drugie bardzo sie o nich bałam. Mój ojciec jest osobą bardzo energiczną ,ale niewidomą ( tak, tak- nie widzi), więc mimo że jako dziecko napatrzyłam się na jego różne sztuczki, to jednak miałam dość.
Jak ich wygoniłam, to zapytaliśmy studniarzy co robili studnie u znajomego czy by tego nie skończyli. I owszem- najgorszą robote juz mieli zrobioną- skończyli tylko odkopywać z zewnątzr kręgi a potem pogłębili studnię od wewnątrz. Kręgi opadły róno, na górze dodali jeszcze 2 nowe. Na końcu mieli kurzawkę- tzn. że woda napływa a piasek na dnie jest taki grząski że wciąga. Wtedy pracowali na workach wypełnionych ziemią ( wrzucili je na dno). No i mamy studnię z wodą.
Mogę spytać męża o tych gości od studni jak chcesz.



savee - 06-01-2009 12:49
jej. Teraz rozumiem, o co chodziło temu studniarzowi, kiedy pisał, że to niebiezpieczne. To rzeczywiście nie brzmi dobrze, a cała operacja do prostych nie należy.

Dobra, podzwonię jeszcze do studniarzy, może ktoś się skusi. Dzięki.



magnolia - 06-01-2009 12:51
Szukaj zwykłych, tradycyjnych studniarzy, co kopia studnie kręgowe.



qboos - 06-01-2009 13:45

A propos wody na budowie, studni, elmaru i walizki pieniędzy...

Najpierw zapłaciliśmy w gminie 1000 pln za podłączenie wody i drugie 1000 pln za podłączenie kanalizacji - oficjalnie 'opłata na rozbudowę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej'. No dobrze - jako świeżo upieczeni inwestorzy zacisnęliśmy żeby, zamknęliśmy oczy i zapłaciliśmy :) A potem zapytaliśmy elmar, ile by chcieli za kompleksową usługę zaprojektowania, uzgodnienia i wykonania przyłącza wodnego - na razie tylko wodnego. I zaśpiewali 7000 pln. Dodam, że wodociąg idzie na skraju naszej działki, także nie ma mowy o konieczności położenia iluś tam metrów bieżących rury. No i nie wiem - jak myślicie, to dużo, bardzo dużo czy astronomicznie dużo?

Niewątpliwie jest to wygoda, ale na razie nie odważyłam się ich jeszcze zapytać o kanalizę - tam z parę metrów rury trzeba będzie podciągnąć :/

Elmat dał nam nawet rozpiskę, co i ile - jak znajdę, to podam. Z tego, co pamiętam, to najdroższą pozycją jest tam studzienka czy coś takiego.
No wlasnie. Mi powiedzieli 3500 za postawienie studni wodomierzowej na czas budowy a pozniej 2000 za rozebranie studni i drugie 3tys za podlaczenie docelowo chalupy. Zasiegnalem informacji u tych co mieli juz do czynienia z ta firma i wyglada na to ze monopolista tpsa to maly pikus przy tej firmie! Chyba faktycznie zostane przy studni a wodociag podlacze jako ostatnia rzecz.



AmberWind - 06-01-2009 18:57
Bosze ... gdyby sasiad wywalal mi kupy za plotem, to jak nic sciagnelabym Straz Miejska i wszystkie dostepne sluzby ... obrzydliwosc ... i jeszcze z tym "serdecznie polecam" :o
To chyba jakis zart, bo nie sadze aby normalni ludzie szambo wylewali za plot lub na wlasna dzialke ... W sumie to dobrze, ze juz nie mieszkam na wsi ... brrrrrr ... :lol:



martini_dry - 06-01-2009 23:11
Witam, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!


No wlasnie. Mi powiedzieli 3500 za postawienie studni wodomierzowej na czas budowy a pozniej 2000 za rozebranie studni i drugie 3tys za podlaczenie docelowo chalupy. Zasiegnalem informacji u tych co mieli juz do czynienia z ta firma i wyglada na to ze monopolista tpsa to maly pikus przy tej firmie! Chyba faktycznie zostane przy studni a wodociag podlacze jako ostatnia rzecz. Mam ten sam problem, dzisiaj usłyszałem w Elmarze, że studzienka na czas budowy będzie mnie kosztować 5-6 kPLN...i zacząłem się zastanawiać nad studnią. I tak chciałem ją za jakiś czas zrobić, żeby mieć wodę do podlewania. Czy możecie mi podpowiedzieć, ile taka przyjemność może kosztować? Może polecicie wykonawcę? Działka jest w Henrykowie-Urocze

pozdrawiam
Marcin



urgot - 07-01-2009 08:29
Witam, akurat tak sie składa że w Henrykowie Uroczu wierciliśmy już kilka studni (m.in. u forumowicza Johan pozdrawiam przy okazji). Przybliże koszty.
Średnia głębokość ~30metrów (koszt za metr 120zł z materiałami, rury pvc-u 120mm) Pompa na budowe tzw ruska koszt ok 300zł (komplet gotowy pompowania) lub chińska o większej wydajności za ok 600zł. Tyle potrzeba do budowy domu. W tym przypadku wynika, że przy takich kosztach studzienki na czas budowy własna studnia wychodzi taniej. Budowlaną studzienke zabiorą a studnia zostanie.
Żeby studnie podłaczyć do domu bez podłaczania wodociągu trzeba potem doliczyć koszt pompy (ok1500) głowice studni ok (200zł) zakopanie dwóch kręgów(?) tzw obudowa studni, hydrofor, kształtki, dokładnie nie oblicze bo tym sie nie zajmujemy. Pozdrawiam, w razie pytań pisz na maila.



johan - 07-01-2009 10:45
Pozdrawiam Urgota i wszystkim forumowiczom polecam tą firmę.
Ja zrobiłem dokładnie tak jak opisał to urgot, studnia na czas budowy a później wykorzysta się do podlewania.
Wodociąg mam już także podłączony do domu bez udziału ELMARU z powodu oczywiście kosztów. Znalazłem projektanta i wykonawcę tańszego i również bez kłopotu nastąpił odbiór przez ELMAR. Umowa już podpisana.
Bliższe informacje na priv lub tel.



Betsi2006 - 07-01-2009 12:27

Forumowiczom.
Szalonej zabawy w Sylwestra i szczescia na Nowy rok.
Czytajce projekty,dobierajcie materialy a bedziecie zadowoleni w realizcjach swoich marzen,
speek-zapomniany forumoicz grupy
Wcale nie zapomniana. Dziekujemy za życzenia i odezwij się czasem.:P
Witam nowych zaczynających budowanie.



Betsi2006 - 07-01-2009 12:37

hello,

Jeśli chodzi o wywóz szamba, to mogę polecić 2 "szambelanów":
Pan I - tel. 607248677
Pan II - tel. 692443956
Z usług obu korzystam i polecam.

Pozdrawiam,

Sąsiad z Łosia :D
Aussie
Czy koszty wywozu szamba od tych Panów są duzo niższe od Sity ( 250zł netto za 10m3)?

Cieszę się że wszyscy znowu tu jesteście :lol:
Pozdrawiam w nowym roku.



- 07-01-2009 13:28
Betsi Nie wiem, co dla Ciebie znaczy "dużo", ale myślę, że warto rozważyć zmianę... :D Trzeba tylko sprawdzić, czy do Ciebie dojeżdżają... :roll:

Pozdrawiam,



Betsi2006 - 07-01-2009 14:12
Dzięki, sprawdzę jesli piszesz że warto.



adam2007 - 07-01-2009 17:43

Witam, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

No wlasnie. Mi powiedzieli 3500 za postawienie studni wodomierzowej na czas budowy a pozniej 2000 za rozebranie studni i drugie 3tys za podlaczenie docelowo chalupy. Zasiegnalem informacji u tych co mieli juz do czynienia z ta firma i wyglada na to ze monopolista tpsa to maly pikus przy tej firmie! Chyba faktycznie zostane przy studni a wodociag podlacze jako ostatnia rzecz.
Mam ten sam problem, dzisiaj usłyszałem w Elmarze, że studzienka na czas budowy będzie mnie kosztować 5-6 kPLN...i zacząłem się zastanawiać nad studnią. I tak chciałem ją za jakiś czas zrobić, żeby mieć wodę do podlewania. Czy możecie mi podpowiedzieć, ile taka przyjemność może kosztować? Może polecicie wykonawcę? Działka jest w Henrykowie-Urocze

pozdrawiam
Marcin

Ja tak się zastanawiam, a czy nie można od razu zrobić docelowego przyłącza wody i kraniku w garażu? Ja tak zrobiłem i nie miałem podówjnych kosztów z przyłączeniem jakiś studzienek na czas budowy?
Kosztowało mnie to 3300 ze wszystkim i mam spokój.Robiłem to przez firmę współpracującą z Elmarem :)



ms. - 07-01-2009 20:05
Zgodnie z zasadą - raz a dobrze! :wink:

marta



savee - 07-01-2009 21:04
Hmmm.. Przyznam że nawet nie przyszło mi do głowy, że to przyłącze / studzienka to mają być na czas budowy.. To by było bez sensu trochę. Jakbyśmy mieli parę tysięcy płacić za coś, co i tak potem trzeba rozebrać, to chyba by taniej wyszło beczkowóz wynająć..



martini_dry - 07-01-2009 22:12
urgot i johan - dzięki, odezwę się na priva!

Adam2007 - jak podłączyłeś wodę do garażu którego jeszcze nie było? :)
Powiedzieli mi, że dopóki nie będzie budynku przynajmniej w stanie surowym, to muszą założyć studzienkę. Napisz proszę jak dokładnie to zrobiłeś i jaka to była firma.

pozdrawiam
M.



stasiek&gośka - 08-01-2009 02:03

Bosze ... gdyby sasiad wywalal mi kupy za plotem, to jak nic sciagnelabym Straz Miejska i wszystkie dostepne sluzby ... obrzydliwosc ... i jeszcze z tym "serdecznie polecam" :o
To chyba jakis zart, bo nie sadze aby normalni ludzie szambo wylewali za plot lub na wlasna dzialke ... W sumie to dobrze, ze juz nie mieszkam na wsi ... brrrrrr ... :lol:
Do mnie to może se przyjeżdżać nawet sam Donaldinio -przedstawię ci moje otoczenie - na naszej drodze jest 7 budynków wszystkie nie starsze niż 10 lat działki po ok 1000m a za naszymi działkami łąka z 500ha. Pierwszy sąsiad policjant z dochodzeniówki , drugi pan z koparkami i ciężarówkami, trzecia pani z urzędu skarbowego , czwarta wdowa po pułkowniku UB zresztą też policjantka na wiecznym zwolnieniu z powodu urazu kręgosłupa , dalej pani która sprzedawała te działki, póżniej moi teście i my nad nimi, dalej pan od projektowania ogrodów - do żadnego z ww domostw nie przyjeżdża szambiarka wszyscy walą na tę łąkę. Co ciekawsze z okien mam widok na jedną z ulic w Jazgarzewie ( ok400m) nigdy nie widziałem żadnej szambiarki.
Może to i nienormalne ale czy normalnym jest to że gościu wywiezie ci gówno za 300-350 zł . Cena skoczyła jak ciśnienie a gmina chwali się na lewo i prawo jaka to super nowoczesna oczyszczalnia -ale już o cenach to cicho siedzi a prawda jest taka że doj...li cenę zrzutu dla szambiarzy prawie dwukrotnie .
Dlatego normalni ludzie srają na ich przepisy i ceny i jak kto może to wylewa gdzie się da.Jak jest taka superhiper fajna i europejska ta oczyszczalka to cena powinna być przystępna a nie płacić po 500 stów miesięcznie za wywóz wody.

PS To bardzo dobrze że nie mieszkasz już na wsi -jednego kapo mniej.



adam2007 - 08-01-2009 11:23

urgot i johan - dzięki, odezwę się na priva!

Adam2007 - jak podłączyłeś wodę do garażu którego jeszcze nie było? :)
Powiedzieli mi, że dopóki nie będzie budynku przynajmniej w stanie surowym, to muszą założyć studzienkę. Napisz proszę jak dokładnie to zrobiłeś i jaka to była firma.

pozdrawiam
M.

Trzeba być Vipem :D , a tak poważnie....
jak masz wytyczony budynek to po co Ci mieć garaż lub stan surowy.Nie trudno wtedy wskazać miejsce gdzie ma być ujęcie.Zastanawia mnie fakt jak moża montować tymczasowe ujęcie wody za takie pieniądze.No chyba ,że warunki nie pozwalają na inne lub odległość od sieci jest na tyle duża ,że niesie to za sobą duże koszty. Firma prywatna. :wink:

Ps.Dziwi mnie to podejście ,że dopóki nie będzie stanu surowego to robią studzienkę.Co to ma do rzeczy ? Chyba tylko sciąganie kasy...istne złodzejstwo.



johan - 08-01-2009 12:06
Powód jest prozaiczny - licznik należy trzymać w cieple aby go mróz nie rozsadził.
Takie wytłumaczenie otrzymałem w ELMARZE, ale dopuszczają inne rozwiązania np. spuszczanie wody z instalacji.



adam2007 - 08-01-2009 12:38

Powód jest prozaiczny - licznik należy trzymać w cieple aby go mróz nie rozsadził.
Takie wytłumaczenie otrzymałem w ELMARZE, ale dopuszczają inne rozwiązania np. spuszczanie wody z instalacji.

Jeśli to było odnośnie mojego postu to rozwiązanie też jest prozaiczne i nic nie trzeba spuszczać. Odkręcasz licznik na zime, rurką wyciągasz wodę z pionowej rury, zakręcasz zasuwe na podówrku i sprawa rozwiązana. 5 min roboty. :lol:



johan - 08-01-2009 13:08
adam2007 święte słowa !!!



dzabij - 08-01-2009 14:36
A propos wody, to podobnie jak w przypadku prądu najlepiej mieć życzliwego sąsiada. Ja u siebie na czas budowy zrobiłem tymczasowy wodąciąg z rury niebieskiej, ok 60m długości. Podłączyłem się u sąsiada do kranika "ogrodowego" na ścianie budynku (przez trójnik aby sąsiad mógł kożystać z tego ujęcia), oczywiście przez licznik. Rura nie była zakopana tylko rozłożona wzdłuż płotu (leżała całe lato /zimę / wiosnę, w zimę nawet zamarzła, ale nie pękła, na wiosnę wodociąg dzialał dalej). Całość kosztowała ok. 400-500 PLN, teraz rurę mogę wykozystać do rozprowadzenia wody po działce.

W sumie za wodę zapłaciłem sąsiadowi nie więcej niż 100 PLN, myślę że szkoda płacic aż tyle za studzienkę wodomierzową dla tak małej ilości wody pobranej w trakcie budowy.



ms. - 08-01-2009 15:17
U nas było dokładnie tak samo, z tym że na zimę rurę zwinęliśmy. :lol:



savee - 08-01-2009 15:24
dzabij, świetny pomysł, dzięki za podrzucenie. Sąsiada - a właściwie sąsiadkę - mamy blisko i podobno jest do rzeczy; ja jeszcze z nimi nie rozmawiałam, ale nasz geodeta chwalił sobie :)



adam2007 - 08-01-2009 15:33

A propos wody, to podobnie jak w przypadku prądu najlepiej mieć życzliwego sąsiada. Ja u siebie na czas budowy zrobiłem tymczasowy wodąciąg z rury niebieskiej, ok 60m długości. Podłączyłem się u sąsiada do kranika "ogrodowego" na ścianie budynku (przez trójnik aby sąsiad mógł kożystać z tego ujęcia), oczywiście przez licznik. Rura nie była zakopana tylko rozłożona wzdłuż płotu (leżała całe lato /zimę / wiosnę, w zimę nawet zamarzła, ale nie pękła, na wiosnę wodociąg dzialał dalej). Całość kosztowała ok. 400-500 PLN, teraz rurę mogę wykozystać do rozprowadzenia wody po działce.

W sumie za wodę zapłaciłem sąsiadowi nie więcej niż 100 PLN, myślę że szkoda płacic aż tyle za studzienkę wodomierzową dla tak małej ilości wody pobranej w trakcie budowy.

U mnie jak chciałem pożyczyć od sąsiada prąd i wodę to drugi się wtrącił (taki społecznik pieprz....y) i nagadał mojemu ,że przyjdzie kontrola i będzie miał domiar, zarówno on jak i ja.Kolo, a raczje jego zona się wystraszyła i musiałem zakładać.Tak czy siak mam swoje docelowe i jestem niezależy. Oczywiscie jak nie ma takich społeczników...kapusiów to jak najbardziej...jestem za. :wink:



savee - 08-01-2009 16:30
Domiar, co za określenie :) Jak z dawnych czasów, jak ktoś miał za duże mieszkanie w stosunku do liczby zamieszujących je osób :)



adam2007 - 08-01-2009 16:39

Domiar, co za określenie :) Jak z dawnych czasów, jak ktoś miał za duże mieszkanie w stosunku do liczby zamieszujących je osób :)
Dokładnie... :wink: :wink:



groomek - 08-01-2009 22:18
czytam i czytam na temat wody na budowe lub na działce i powiem szczerze, że cieszę się że ze wsi jestem :)
jak widze te kwoty za podłaczenie: 5 tyś, 7 tyś, ... itd. to mi się włos na głowie burzy.
Ja na działce mam w tej chwili wodę (licznik z kranem) w studzience
W moim przypadku wyszło taniej a zrobiłem to tak:
dogadałem się z sąsiadem i pociągneliśmy jedną rurkę z wodociągu na dwa budynki, potem kupiłem 2 dryny a dekiel sam wylałem z betonu (przy okazji bo i tak gdzieś musiałem wylać nadmiar betonu z gruchy), sam te dryny wkopałem w ziemie (czas operacyjny ze 2h), przyjechał lokalny hydraulik i podłaczył wszystko, że śmiga jak ta lala. A teraz kosztorys:
- opłata w gminie - 850 zł
- opłata za położenie rurki i samą rurkę od wodociągu do mnie - 800 zł.
- zakup 2 dryn - 220 zł.
- 64 cegły do wymórowania tzw. komina - darmo bo pozostałości
- ZUD - 400 zł
- folia + lepik do pomalowani i obłożenia dryn w wykopie aby woda nie wpływała do środka - 100 zł
czyli że woda kosztowała mnie: 2500 z,ł
Data wykonania: maj-wrzesień 2008
Fakt że rochę to trwało bo wszytko załatwiałem sam no ale biorąc pod uwagę kwoty o których wspomniałem to warto było



groomek - 08-01-2009 23:10
i jeszcze jedno pytanie:
możecie podpowiedzieć kierownika budowy
byłoby świetnie gdyby to był ktoś kto pracuje w nadzorze budowlanym
dzieki



tadzel - 09-01-2009 12:24
DZIELNE POLSKIE KOBIETY.
Wyciąg z opisu kłopotów wlaścicielki domu z piecem CO.

- po wstaniu dziś rano i otwarciu drzwi sypialni poczułam dym ... wte pędy do kotłowni - zaglądam do paleniska a tam sie pali oczywiście , ale też dymi jak cholera .... se pomyślałam: za mało na wentylatorze ...se klękłam , włożyłam rękę i kręce tym piździkiem ... se pomyślałam, ze sprawdzę ile tak naprawdę na całości ma obrotów coby mieć jakieś odniesienie .... kręce, keręcę ... aż tu nagle ...dup ...piździk się odkręcił i spadł za piec ....jezzzzuuuu- nagle wróciła mi trzeźwość umysłyu o poranku bez kawy - biegiem po latarkę , wracam ...szukam, szukam ...znalazłam ... wkręciłam ....ale o mało na zawał nie zeszłam
reasumując- wentylator jest teraz mniej więcej na połowie ... będę obserwować i w razie czego przykręcać

Autorka: Daggulka.



korek_kk - 09-01-2009 14:22

czytam i czytam na temat wody na budowe lub na działce i powiem szczerze, że cieszę się że ze wsi jestem :)
jak widze te kwoty za podłaczenie: 5 tyś, 7 tyś, ... itd. to mi się włos na głowie burzy.
Ja na działce mam w tej chwili wodę (licznik z kranem) w studzience
W moim przypadku wyszło taniej a zrobiłem to tak:
dogadałem się z sąsiadem i pociągneliśmy jedną rurkę z wodociągu na dwa budynki, potem kupiłem 2 dryny a dekiel sam wylałem z betonu (przy okazji bo i tak gdzieś musiałem wylać nadmiar betonu z gruchy), sam te dryny wkopałem w ziemie (czas operacyjny ze 2h), przyjechał lokalny hydraulik i podłaczył wszystko, że śmiga jak ta lala. A teraz kosztorys:
- opłata w gminie - 850 zł
- opłata za położenie rurki i samą rurkę od wodociągu do mnie - 800 zł.
- zakup 2 dryn - 220 zł.
- 64 cegły do wymórowania tzw. komina - darmo bo pozostałości
- ZUD - 400 zł
- folia + lepik do pomalowani i obłożenia dryn w wykopie aby woda nie wpływała do środka - 100 zł
czyli że woda kosztowała mnie: 2500 z,ł
Data wykonania: maj-wrzesień 2008
Fakt że rochę to trwało bo wszytko załatwiałem sam no ale biorąc pod uwagę kwoty o których wspomniałem to warto było
witam mam tylko jedno pytanie: wydaje misię że przy okazji przyłącza wodnego jest potrzebny podpis osoby z uprawnieniami jak udało Ci sie to przeskoczyć???



groomek - 09-01-2009 14:49
[quote="korek_kk"]
witam mam tylko jedno pytanie: wydaje misię że przy okazji przyłącza wodnego jest potrzebny podpis osoby z uprawnieniami jak udało Ci sie to przeskoczyć??? te sprawy załatwił hydraulik (ona ma uprawnienia) który nas (mnie i sąsiada) podłaczył do wodociągu



Gosiek33 - 11-01-2009 00:12

Hmmm.. Przyznam że nawet nie przyszło mi do głowy, że to przyłącze / studzienka to mają być na czas budowy.. To by było bez sensu trochę. Jakbyśmy mieli parę tysięcy płacić za coś, co i tak potem trzeba rozebrać, to chyba by taniej wyszło beczkowóz wynająć.. W przeciwieństwie do większości mamy dobre doświadczenia z Elmarem, no może z wyjątkiem pierwszej wizyty - do czasu gdy nie napomknęliśmy, że chcemy korzystać z ich usług.
Studzienka budowlana wyszła nam nie drożej niż kopanie nowej studni (starą musieliśmy niestety zlikwidować bo była w obrębie domu). Przy kopaniu studni nigdy nie ma gwarancji, że od razu będzie woda i to dobra. A kopać w mojej okolicy trzeba na ponad 20 m.
Studnię budowlaną zostawiamy, bo nie przeszkadza nam, a mamy tam wygodne odcięcie wody w czasie mrozów gdy jeszcze nie mieszkamy.



Dariusz ST - 11-01-2009 18:28
Ja dałem sobie spokój ze studzienka na czas budowy, za 260 zł kupiłem bańke na palecie 1m3 i poprosiłem sąsiada o udostępnienie jego wody . W sumie napełniałem ja kilka razy , Patent okazał się dobry i ekonomiczny ( w sumie kosztowało mie to z 400 pln :lol: )

http://images21.fotosik.pl/227/8a26e1bef8bd2a3fmed.jpg



dzabij - 13-01-2009 13:31
Pytanko z innej beczki :-) - gdzie w naszych okolicach zaopatrujecie się w (tanie) drewno kominkowe ? Narazie wypalam stemple + brykiet, ale na sezon 2009/2010 trzeba niedługo się będzie zaopatrzyć w opał, co by się troszkę wysezonował.



adam2007 - 13-01-2009 19:28

Pytanko z innej beczki :-) - gdzie w naszych okolicach zaopatrujecie się w (tanie) drewno kominkowe ? Narazie wypalam stemple + brykiet, ale na sezon 2009/2010 trzeba niedługo się będzie zaopatrzyć w opał, co by się troszkę wysezonował.
Wiem,że jak się jedzie przez Bobrowiec to jest tam sklep grosik na łuku.Widziałem tam drewno ale czy jest dobre to już muszą się wypowiedzieć Ci co brali. :wink:



urgot - 13-01-2009 20:12
Jadąc z Łosia na wschód (przez Piskórke, Krupią Wólke, Jeziórko, Krępe) na drodze pomiędzy Krępą (tą przebiegającą obok agroturystyki Pod Kogutem) a drogą biegnącą z Sierzchowa na Dobierz jest plac po lewej stronie cały założony drewnem Tam łupią rąbią tną Powinno być najtaniej bo wygląda na producenta



urgot - 13-01-2009 20:14
Nie po lewej tylko po prawej Z drugiej strony to widziałem



tadzel - 13-01-2009 20:29
jadąc do Tarczyna przed szosą Krakowska po lewej stronie. Kam kupowałem.A ceny jak zaplacisz taniej za drzewo to wiecej za dowóz.



ms. - 14-01-2009 08:55
Zawsze można spróbować kupić prosto od producenta, czyli Nadleśnictwa Chojnów.

Drewno z zimowej ścinki jest najlepsze, bo ma stosunkowo najmniej wilgoci.



martini_dry - 14-01-2009 22:45

W przeciwieństwie do większości mamy dobre doświadczenia z Elmarem, no może z wyjątkiem pierwszej wizyty - do czasu gdy nie napomknęliśmy, że chcemy korzystać z ich usług. No... ja w zasadzie też nie mam powodów do narzekania. Co prawda usłyszałem, że studzienka budowlana będzie kosztować ok 6 tys zł, ale sami zasugerowali, że to będą wyrzucone pieniądze, i najlepiej np "pożyczyć" na czas budowy wodę od sąsiada:) Niestety obok mojej działki są niezamieszkane jeszcze domy wybudowane na sprzedaż, więc nie bardzo jest z kim to załatwić. Chyba zdecyduję się na studnie. Działka jest spora, więc w przyszłości przyda się woda do podlewania.



Gosiek33 - 14-01-2009 22:59
My niestety też nie mogliśmy w tej kwestii liczyć na sąsiadów. A rozmowy z kilkoma studniarzami (tak od słowa do słowa) utwierdziły nas w przekonaniu, że nie ma żadnej gwarancji jaką wydajność będzie miała studnia kopana czy też wiercona. Dochodzą zresztą i tak koszty pompy, prądu. Nie jest więc taka woda zupełnie za friko. Przez wiele lat mieliśmy studnię kopaną i różnie bywało z wodą.



urgot - 15-01-2009 05:42
Wydajności ze studni kręgowych są tak naprawde ściśle uzależnione od tego ile pada deszczu. Najczęściej jest tak że jak potrzeba podlać trawke to wody brakuje. Inaczej ze studnią wierconą. Podczas wiercenia tzw odwiertu próbnego widać czy wogóle jest woda i jaka będzie orientacyjna wydajność. Susza hydrologiczna nie ma żadnego wpływu na poziom wody.
Faktycznie jednorazowy koszt za studnie jest całkiem spory i zależny od głębokości jednak pompa to już wydatek rzędu od 600 do 1500zł. Sam prąd to mały pikuś. Średnio pompa pobiera 1,5kW na godzine pracy i daje nam powiedzmy 5 m3 wody. Czyli koszt za 1 m3 wody wychodzi ok 10 groszy. Dodatkowo wylewać na trawke z wodociągu wode pitną transportowaną kilometrami, uzdatnianą, badaną... Niebardzo



Gosiek33 - 15-01-2009 09:41
Widać z tego, że rozmawialiśmy z niewłaściwymi studniarzami :( . Choć nie piszesz o tym, że zdarza się nie trafić pierwszym odwiertem w wodę, albo (jak ostatnio przeczytałam na forum) złamie się rurka (?!) I co wtedy?
Zresztą teraz u mnie już po ptokach :-? Musiałabym wygrać z milion w totka, żeby porobić kilka praktycznych i ekologicznych (?) przedsięwzięć :lol:



urgot - 16-01-2009 06:26
Masz w 100% racje. To że sie komuś rurka złamała No cóż bywa Bywa ale nie u nas :)
W okoilcach Piaseczna jest różnie z wodą. Ogólnie jest tak: północ (Dawidy Zgorzała ) wody nie ma. I nie ważne czy wiercili byśmy dwa razy czy dwadziścia to i tak nic nie da sie zrobić.

Bobrowiec, Zalesie Dolne - albo będzie albo nie będzie 50/50 że uda się trafić.

Ale z kolei w Złotokłosie, Warszawiance,Szczakach, Henrykowie, Łosiu, i dalej na wschód praktycznie wszędzie udało sie wywiercić za pierwszym razem.
Zawsze pytamy jaka miejscowość, jaka ulica żeby oszacować ryzyko że wody nie będzie. A jak nie będzie?? wtedy pozostanie zagryźć zęby i ukłonić się w elmarze :(



Gosiek33 - 16-01-2009 09:28

Bobrowiec, Zalesie Dolne - albo będzie albo nie będzie 50/50 że uda się trafić.
:(
Tak było z nami gdy studniarze dowiadywali się gdzie wiercić trzeba, to takie odpowiedzi słyszeliśmy :cry: Więc mamy wodę bierzącą na działce i latem podłączymy ją do domu :lol: A podlewać ogródek będziemy na podlicznik



Młoda Wilczyca - 16-01-2009 11:48
Witam wszystkich,
Jak tylko przyjdzie wiosna startujemy z budową w Wilczej Górze.
Czy mozecie polecic mi jakiegos Kierbuda?
No i druga kwestia... dach;/
Czy ktos moze podzielic sie swoim sprawdzonym namiarem na dekarzy ?
Pozdrawiam wszystkich piatkowo:)



johan - 16-01-2009 13:25
Jeśli chodzi o dekarzy to - Czesław Wrzosek od forumowego statka.
Super szybka i solidna ekipa, godna polecenia.



dzabij - 18-01-2009 22:52
Dzięki za odzew w sprawie drewna do kominka. Natomiast mam kolejne pytanie - czy ktoś wie gdzie w naszych okolicach można kupić taki drobny, biały kliniec do wysypania podjazdu ? Coś takiego jak przed Caffe Rosso w Złotokłosie ?

Niestety chyba zabraknie funduszy na kostkę przed domem i tymczasowo wysypał bym sobie podjazd takimi kamykami.



ms. - 19-01-2009 09:09
Ja pana Czesława miałam w komplecie z materiałem kupowanym w ZAPOLSKI i S-KA, ul. Puławska 498 (róg Drumli), tel./fax.: 0-22 855-51-58.



savee - 19-01-2009 21:34
Pana Czesława sobie spisałam.. Czytałam o nim w dzienniki magnolii i strasznie mi się podobało :)

A my się natknęliśmy na pierwsze schody.. W sumie to nie pierwsze, ale te jakoś nas chwilowo zmogły. Najpierw pani ze starostwa, która zajmuje się naszym projektem budowlanym, wezwała nas do uzupełnienia 7 (słownie siedmiu) papierów. W tym zgody na wycinkę drzewa - nie mamy w projekcie żadnego drzewa bezpośrednio na terenie domu, ale faktycznie mamy blisko, tak pewnie ze dwa metry od ściany budynku. A potem spłynęły do nas oferty od ekip budowlanych - 45 tys bez więźby, 66 tys z więźbą, 60 tys z więźbą. Trochę drogo, mamy dość prosty dom i liczyliśmy, że w 50 tys z wieźbą damy radę :(

No ale nic, jutro będzie nowy dzień, który rozpoczniemy od wizyty w starostwie, a potem pełni energii i sił witalnych obdzwonimy kolejnych 15 wykonawców.

Dobra, już przestaję ględzić, sorry, tak musiałam sobie ulżyć :)

W sumie od Sylwestra minęło już trochę czasu, ale z okazji 19 stycznia pozwolę sobie życzyć wszystkim budującym dużo cierpliwości i dobrego humoru. O.



savee - 19-01-2009 22:08
bosz, w dzienniku ms., przepraszam :)))



ms. - 20-01-2009 09:12
Z cenami ekip budowlanych zdecydowanie nie jestem na bieżąco. Widzę, że jest drogo, ale ekipy są zainteresowane. W 2007 roku trudno było znaleźć wykonawcę. A jak wykonwca był to była kicha z materiałami.

Co do drzew - tak sami z siebie nie wnikają czy są drzewa na działce. Przypadkiem nie masz ich wykazanych na mapie?



Zazdrośnica - 20-01-2009 09:40
Z tymi drzewami to dziwna sprawa. Sąsiedzi mają (mieli) na działce choiny, takie samosiejki ale na gęsto. Jak kupowałam działkę to sięgały mi do kolan, bardzo szybko rosną po dwa słoje na rok. I Pani urzędnik jak przyjechała to wszystkie zakwalifikowała, że mają grubo powyżej 5 lat. Musieli czekać długo na papierki, wywalić sporo kasy na odlesienie kawałka, potem jeszcze więcej na przesadzanie i karczowanie. Najlepiej to się nie pakować w takie działki, gdzie duże i okazałe drzewa. Fajnie to wygląda a potem jest kłopot jak się chce dom wpasować w otoczenie.

Witam Nowych Forumowiczów :D

Save a jaki masz metraż domku, czy jest z garażem itp. Ja za swoje maleństwo płaciłam 30 tyś na początku roku 2008 - stan surowy z więźbą.



savee - 20-01-2009 11:25
ms. tak, niestety, właśnie mam te drzewa na mapie :/ a najlepsze jest jeszcze to, że moim zdaniem one są źle na mapie oznaczone. znam tą działkę nieźle i mam wrażenie, że geodeta sobie je tak na oko wrysował. no ale nie wiem, może już przesadzam.

Z nowości - byliśmy dziś w starostwie i pani inspektor poprosiła o doniesienie zaświadczenia z wydziału ochrony środowiska w gminie, że jakby co, to zgodzą się na wycinkę drzew. A w gminie panie powiedziały, że one nie mają czegoś takiego jak 'zaświadczenie że jakby co', bo to jest w ustawie i tyle, a z kolei zezwolenia na wycinkę nie mogą wydać zanim nie dostarczymy im prawomocnego pozwolenia na budowę :) Wymiękłam. No ale ostatecznie powiedziały, że mogą wystawić 'opinię'.

Zazdrośnica, mam ok 170 m2 plus garaż dwustanowiskowy, parter + poddasze. Ale kształt prosty, dach dwuspadowy.

Macie rację, ekipy rzeczywiscie są.. Jak na razie tylko jedna nam odmówila, tłumacząc, że przechodzą na budowy w technologii kanadyjskiej. Nic, szukamy dalej :)



savee - 20-01-2009 11:30
Nie wiecie przypadkiem, czy ogrodzenie trzeba jakoś uzgadniać? Czy wybudowane ogrodzenie musi się zdadzać z projektem? Jednym z zastrzeżeń starostwa było właśnie, że ogrodzenie koliduje z jakimś drzewem czy jest za blisko - myślę, czy by po prostu na planie nie wygiąć tego ogrodzenia odpowiednio, tak, żeby drzewo znalazło sie zdecydowanie z jednej strony ogrodzenia. I zastanawiam się, na ile to będzie dla mnie wiążące, że to ogrodzenie ma akurat tak być wygięte, a nie inaczej..



ms. - 20-01-2009 16:02
Ogrodzenie między Twoją posesją a sąsiada nie wymaga zgłoszenia, jeśli jego wysokość < 2,2 m. Budowę ogrodzenie od strony ulicy należy zgłosić w starostwie. Wystarczy przedłożyć odręczny rysunek ogrodzenia.

Na etapie pozwolenia na budowę trochę za wcześnie wnikać w przebieg ogrodzenia. Gorzej, gdy architekt wrysuje bramę wjazdową a zaraz za bramą, na środku podjazdu masz drzewo. Wycinkę lepiej zrobić legalnie.



savee - 20-01-2009 17:43
Dzięki. Chodzi właśnie o ogrodzenie od strony ulicy. Nie jest aż tak źle, że projektant zrobił mi wjazd wprost na drzewo :) Ale pani inspektor w starostwie właśnie przebieg ogrodzenia się nie spodobał, że jej zdaniem jest za blisko drzewa w rogu (!) działki. Przecież nie będę wycinała pięknego dębu i brzozy w rogu działki tylko dlatego, że kolidują z ogrodzeniem - nie wiem, może niektórzy tak by zrobili, ale nie po to kupowałam działkę z drzewami, żeby je wycinać - i to w tak mało istotnym z punktu widzenia zagospodarowania terenu miejscu jak róg działki.

To tak zrobię - dla świętego spokoju na projekcie wygnę ten płot w tym rogu, żeby drzewo było na zewnątrz, a jak już faktycznie zabiorę się za niego, to zgłoszę najwyżej w starostwie, że jednak ma przebiegać inaczej. Najlepsze, że tam w tej chwili stoi siatka, mniej więcej metr - półtora od tych drzew, i ja moje docelowe ogrodzenie chcę postawić mniej więcej w tym samym miejscu, co siatka.. Ale co z tego, że ja wiem, że w terenie się da, jak zdaniem pani inspektor koliduje to z drzewem. Eh :(



Gosiek33 - 20-01-2009 18:54
Widziałam takie ogrodzenie obejmujące łukiem piękne drzewo. Trzeba tylko brać pod uwagę, że drzewo rośnie również w obwodzie :-? Mieliśmy przeboje z wycinką kilku sosenek, które sami wcześniej sadziliśmy przed płotem, dla osłony przed wiatrem. W nieświadomości sadziliśmy je na drodze gminnej i żeby dostać pozwolenie na usunięcie tych drzew mieliśmy sporo zachodu. Udało się i w zamian posadziliśmy klony na działce. Na własnej działce gdy nie ma ich na planach i sąsiedzi się nie trącają praktycznie można wycinać aczkolwiek jest to nielegalne w stosunku innych drzew niż owocowe.



Zazdrośnica - 20-01-2009 19:28
To jest kawałek domu. Ja stawiam garaż osobno. Czyli jeśli znajdziesz ekipe w granicach 55 tys z więźbą to bierz (oczywiście niech pokażą robote najlepiej, jakiś zbudowany domek).
Mój też dach prosty dwuspad i budynek w miarę, z wykuszem i daszek spory przy wejścu, taki mini tarasik ze schodami wyszedł.
Czyli z cen nie zjechali ani nie podnieśli jak widać.

Ja znowy nasadzę drzew ile się da - owocowych sporo i ozdobnych, Czeremchę też bo nazwałam ulicę - Czeremchowa.
Aaa własnie szanowna grupo gdzie najtaniej w naszych okolicach zamówic tabliczkę z nazwą ulicy, już dawno powinnam zamówić ale jak zwykle to sie zostawia na końcu :roll:



tadzel - 20-01-2009 19:56
A tablice z nazwa ulicy to nie obowiązek gminy. Chyba że to całkowicie jakaś ulica prywatna. Ale to by musiała byc ulicą wewnętrzną, czyli nie ujętą w planie miejscowości. U mnie ulica / ha ha ekologiczna/ gminna ale tabliczek gmina tez nie dała.Bede musiał wystosowac do nich pismo.



Gosiek33 - 20-01-2009 19:59

Aaa własnie szanowna grupo gdzie najtaniej w naszych okolicach zamówic tabliczkę z nazwą ulicy, już dawno powinnam zamówić ale jak zwykle to sie zostawia na końcu :roll: Podobno w Auchanie za ok 140 zł, ale wymyśliliśmy kupno mosiężnych cyferek. Też są powszechne, chyba że ktoś ma trzycyfrowy numer :roll:
Na Allegro można zamówić plastikowe za ok 25 zł+koszty przesyłki



Betsi2006 - 20-01-2009 20:14
Niniejszym potwierdzam wszystko co napisaliście o ekipie dekarskiej Czesława Wrzoska od "Statka". U mnie też robił dach i uważam że była to jedna z nalepiej zorganizowanych ekip jakie u mnie były.

Savee
Czy dawałam Ci kontakt do firmy, która budowała u mnie? Pytam, bo czytam że jesteś na etapie zbierania ofert.

Tabliczkę na dom zamawialiśmy w urzędzie gdzie nadają numery domów i nazwy ulic ( jakim?-nie wiem) :oops:



marcin&kasia - 20-01-2009 21:40
Ktoś zna ciekawą ekipę godną polecenia do budowy ?
Zamierzam na wiosnę zacząć budowę w Złotokłosie.
pzdr



savee - 20-01-2009 22:23
Czy ktoś zna lub wie o istnieniu jakichś norm, określających min. odgledłość ogrodzenia od przebiegającego pod ziemią wodociągu? W MPZP jest mowa o min. odległości ogrodzenia od gazociągu (0,5 m), ale o odległości od wodociągu nic nie ma.. Przeszukałam chyba cały internet i nie znalazłam słowa..



Betsi2006 - 21-01-2009 10:05
Savee

Nie wiem gdzie szukać takich przepisów, ale chyba w prawie budowlanym.
U mnie po budowie nikt tego nie sprawdzał.

Marcin&Kasia

Witajcie w grupie
Wysyłam kontakt na PW



ms. - 21-01-2009 10:58
savee, wodociąg i kanalizacja kładziona jest głęboko i jako takie nie kolidują z ogrodzeniem.

Przewody gazowe idą dosyć płytko i stąd zapisy, żeby wyeliminować niebezpieczeństwo przypadkowego uszkodzenia.

Mam wrażenie, że obawy pani inspektor wynikają z tego, że od razu zakłada iż będziesz robiła solidne ogrodzenie na porządnym fundamencie. Wtedy może dojść do uszkodzenia systemu korzeniowego drzew.

Kiedyś interesowałam się tymi odległościami i znalazłam, że odległość wody i gazu od kanalizacja to 1,5 m. Kanalizacji od kabli energetycznych 0,8 m.



savee - 21-01-2009 11:03
Betsi, dzięki, z panem Zenonem jesteśmy w trakcie rozmów.

Co do tych odległości - w prawie budowlanym nic o tym nie ma, mam jeszcze podejrzenie, że może to być w jakiejś Polskiej Normie, ale na razie nic nie znalazłam. Mój projektant też nic na ten temat nie wie :/ Próbuję jeszcze wydębić taką informację od Elmaru, na razie spuścili nas już raz na drzewo, ale będę jeszcze próbować.

Skończy się to tym, że w zmodyfikowanym projekcie zagospodarowania terenu w ogóle nie wrysuję ogrodzenia od strony ulicy :) Już sprawdziłam - zalegalizowanie samowoli budowlanych w postaci ogrodzenia - 5 tys :)



ms. - 21-01-2009 11:23
Jak już postanowisz ogrodzić się od ulicy - zrób zgłoszenie w starostwie, pięknie wyrysuj gdzie brama, gdzie furtka, gdzie ominięcie drzewa. A zaoszczędzone w ten sposób 5 tys. wydaj na lepsze cele. :wink:

PS. Ja w sobotę się wybieram. A Ty?



savee - 21-01-2009 11:57
tak, z tymi 5 tys to widzę sporo możliwości lepszego spożytkowania tych pieniędzy :)

Też się wybieramy w sobotę. Mam nadzieję, że jakaś ulewa nas nie zniechęci.



Zazdrośnica - 21-01-2009 13:02
Droga całkowicie prywatna ale odchodzi od jednej z głównych dróg Gabryelina. Przeszła normalny tryb nadawania nazwy. Dlatego nie wiem czy mogę ją zamówić na Allegro czy w urzędzie.
Nr. domów nie będzie na razie tylko sama tabliczka żeby trafić do nas było łatwiej. Bo póki co będą tylko dwa domy mój i sąsiadów.



tadzel - 21-01-2009 16:12
Zazdrośnica Tabliczka z numerem domu i nazwa ulicy montowana na budynku to tzw. numer policyjny i twoim obowiaskiem jest go zainstalować. Ba ,dawniej wymagali aby był podswietlany nocą. Natamiast tablica informacyjna z nazwa ulicy to obowiazek gminy.Pisz do gminy prośbe o oznaczenie ulicy.



Betsi2006 - 21-01-2009 17:21

Też się wybieramy w sobotę. Mam nadzieję, że jakaś ulewa nas nie zniechęci. A gdzież Wy się koleżanki wybieracie w tą sobotę?
Jak jakies ciekawe miejsce po podzielcie sie informacjami :wink:
( nie mam tu na myśli urzędów).



Gosiek33 - 21-01-2009 18:49

Zazdrośnica Tabliczka z numerem domu i nazwa ulicy montowana na budynku to tzw. numer policyjny i twoim obowiaskiem jest go zainstalować. Ba ,dawniej wymagali aby był podswietlany nocą. Natamiast tablica informacyjna z nazwa ulicy to obowiazek gminy.Pisz do gminy prośbe o oznaczenie ulicy. Czyli same numery (bez nazwy ulicy) są niezgodne z przepisami? Niejeden taki dom widziałam :roll:



Zazdrośnica - 21-01-2009 22:51
E tam urzędowo to będę czekać za długo, zamówiłam na Allegro standardową europejską, nazwa ulicy a pod spodem miejscowości.

Nr. domu można nadać chyba dopiero po oddaniu do użytkowania czy się mylę?

Większość domów ma same numery.



Gosiek33 - 21-01-2009 22:56
Chyba od czasu uzyskania pozwolenia na budowę możesz składać podanie w urzędzie i po 10 dniach powinnaś mieć nadany ,,numer policyjny". Opłata coś ok 20 zł



ms. - 22-01-2009 09:42
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Skoro była uchwała zatwierdzająca nazwę ulicy możesz już wystąpić do gminy od nadanie numeru tzw. policyjnego.

Do tej pory w dokumentach posługujesz się pewnie numerem działki.



ms. - 22-01-2009 09:45

A gdzież Wy się koleżanki wybieracie w tą sobotę? Betsi, nic wielkiego - spotkanie wioskowe. :wink:



savee - 22-01-2009 12:40
W kwestii odległości ogrodzenia od wodociągów - jakby ktoś kiedyś potrzebował tej informacji, to wygląda na to, że nie istnieją przepisy budowlane regulujące tą sprawę. Są jedynie warunki techniczne wykonania i odbioru sieci wodociągowych, które jednak nie zostały wydane przez żadnego ministra w formie rozporządzeń i w związku z tym nie stanowią prawa. Nie wiem, skąd się wzięły w takim razie, pewnie jakieś zalecenia.

W każdym razie, zgodnie z tym zaleceniami, dla rury wodociągowej o średnicy do 300mm, odległość ścianki rury od ogrodzenia powinna wynosić min. metr.

Swoją drogą zastanawiam się - czy jeśli coś nie jest częścią obowiązującego prawa, to można to po prostu zignorować? :)



keramb - 22-01-2009 16:45
Witam wszystkich serdecznie,

Zaczynam budowę wiosną i jestem już szcześliwym posiadaczem pierwszego problemu. Mój umówiony wcześniej inspektor nadzoru z przyczyn zdrowotnych zrezygnować musiał z kierowania budową. Czy może ktoś łaskawie podzielić sie namiarem na godnego zaufania przedstawiciela tego zacnego zawodu? Interesuje mnie ktoś, kto nie tylko wpisze do Dz.B, ale również cokolwiek zaangażuje sie w budowę.

Pozdrawiam gorąco,



RenataS - 23-01-2009 10:56
jeżeli ktos potrzebuje wykonawców do tzw. kompleksowej wykończeniówki, w mnie ocieplali dach i zabudowywali gk, szpachlowali ściany, robili sufity podwieszane, glazurę i terakotę w całym domu, efekty można zobaczyć w moim linku, dodam jeszcze, ża ja wymyślałam trochę w łazienkach i zabudowach gk i ponowie doskonale sie sprawdzili u mnie pewnie będa robic jeszcze tydzień lub góra 2 i koniec aż do malowania, a na wiosnę reszta



Betsi2006 - 23-01-2009 20:30
Mam pytanie odnosnie ogrodzeń.
Czy wiecie może o jakiś pisanych przepisach dotyczących wspólnej partycypacji w kosztach ogrodzenia sąsiadów.?



keramb - 23-01-2009 21:29
Kodeks Cywilny
Art. 152. Właściciele gruntów sąsiadujących obowiązani są do współdziałania przy rozgraniczeniu gruntów oraz przy utrzymywaniu stałych znaków granicznych; koszty rozgraniczenia oraz koszty urządzenia i utrzymywania stałych znaków granicznych ponoszą po połowie.

Czyli koszty budowy parkanu oraz jego konserwacji teoretycznie fifty fifty.
W praktyce jednak róznie bywa, bo jak sasiad nie chce, to trudno przecież biegać po sądach. Chyba, ze ktos ma takie hobby.



Betsi2006 - 24-01-2009 12:00
Keramb

Dziekuje za odpowiedź.
Często w rzeczywistosci jest tak jak piszesz. Sąsiedzi nie chcą płacic wspólnie. Postawiłam płot od 3 sąsiadów i żaden złotówki nie chciał dołozyc. Dodam ze jeszcze na swój koszt musiałam kawał starego, rozwalajacego sie płotu rozebrać i skuć podmórówkę.
Teraz czwarta sąsiadka, która postawiła swój płot zanim kupiłam swoją działkę chce zebym oddała jej jakis pieniadze. Była to siatka na podmurówce. W lato zamontowała sobie piekne sztachety i siatke zdjęła. Nie mam zamiaru płacic jej za te sztachety.

Podpowiedzcie proszę jak dobrze załatwić sprawę zeby utrzymać dobre sasiedzkie stosunki.
Pozostali sasiedzi, którzy od razu powiedzieli że nie dołożą sie do budowaneo przeze mnie ogrodzenia nie przejmuja sie zupełnie i nie poczuwaja do żadnego obowiazku to dlaczego niby ja miałabym cos płacic tej sąsiadce co płot już miała?



edzia_niedzwiedzia - 24-01-2009 12:47
Niby mamy art. 152 KC, ale nie można go czytać tak, że sąsiada można do czegoś zmusić. Można założyć przecież, że sąsiad w ogóle nie chce budować ogrodzenia. Dlaczego więc miałby uczestniczyć w kosztach. I z tego co pamiętam, w tym kierunku szło orzecznictwo sądów.
Co innego w przypadku istniejącego ogrodzenia - obie strony powinny ponosić koszty jego utrzymania.
My mamy sąsiadów z 3 stron. Z dwoma dzieliliśmy się kosztami, trzeci nie chciał się dokładać.



tadzel - 24-01-2009 13:03
trzech sasiadów, jeden sie dołożył pozostali nie.



Gosiek33 - 24-01-2009 15:36
Sąsiad zrobił podmurówkę i dał trochę słupków, mąż siatkę, która razem naciągali. Pozostałe trzy strony bez sąsiadów.

Możesz powiedzieć sąsiadce, że bardziej podobała Ci się siatka - :-?

A tak poważniej powiedz, że sorry ale nie uzgadniała z Tobą wyglądu nowego ogrodzenia ani kosztów przed zmianą sztachet więc nie poczuwasz się teraz do wspólnej partycypacji w kosztach.



ms. - 24-01-2009 22:47
Szkoda, że sąsiadka wymieniając ogrodzenie nie zagadnęła w sprawie kosztów.

Możesz jej zaproponować, że chętnie pomożesz jej w pracach przy konserwacji ogrodzenia.

Każdy płot, a szczególnie drewniany ma to do siebie, że co jakiś czas wymaga renowacji.



Betsi2006 - 25-01-2009 11:15
DZiekuje Wam wszystkim za odpowiedzi.
Widzę, ze w rzeczywistosci jest tak, ze nie każdy sie dokłada i też często sami ponosiliscie koszty.
Ms poddała mi dobry pomysł, zeby zaproponowac wspólne prace konserwatorskie ( czyli od czasu do czasu pomalować ten plot z mojej strony).



Halszka - 25-01-2009 22:27
Proszę o namiary na sprawdzoną ekipę budowlaną i kierownika budowy. Przydadzą się też namiary na specjalistów od instalacji wodnej i elektrycznej.

Słyszałam coś o murarzach z Góry Kalwarii. Odpowiadaliby mi ze względu na lokalizację. Czy wiecie coś o nich? Warci są polecenia? Jeżeli tak, to podzielcie się namiarami.

Skąd bierzecie wodę na budowę? Czy studnia to dobry pomysł?

Skąd wziąć ziemię do wyrównania działki?

Kto może mi zrobić ogrodzenie z bloczków betonowych na działce?

Czy ekipa budowlana może sama zrobić kosztorys budowy potrzebny do uzyskania kredytu?

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za ewentualne odpowiedzi.



edzia_niedzwiedzia - 26-01-2009 09:55
Jeśli chodzi o studnię, to polecam to rozwiązanie - o ile poziom wody w okolicy jest dobry - najlepiej popytac sąsiadów czy maja studnie i na jakiej głębokości.
Moi studniarze trafili na wodę od razu. Mogę wysłać na priv namiary na nich.
Nawet jeśli w przyszłości podłączycie się do wodociągu - woda do podlewania ogrodu będzie darmowa :)

Natomiast co do kosztorysu - to zalezy od banku. W większości banków wystarczy własnoręcznie zrobiony, najczęściej na druku banku. Czasem potrzebny jest podpis kierbuda.



dzabij - 26-01-2009 17:17
A ja mam pytanie do osób które juz oddały budynki do użytkowania, ale z lekkimi odstępstwami od zatwierdzonego projektu - jak reaguje na to Piaseczyński PINB ? Od razu odsyłaja po projekt zastępczy (czy jak to sie tam nazywa) czy wystarcza wpis kierownika budowy o nieistotności zmiany ? Ja zamieniłem sobie miejscami jedno okno z drzwiami tarasowymi i powiększyłem nieco taras, jak myślicie, jaka będzie reakcja PINB ?



tadzel - 26-01-2009 18:24
dzabij - powiekszenie tarasu na poziomie gruntu to nie powinno byc problemem, zmiana otwów okiennych to problem ze zmiana wyglądu elewacyjnego.Może bedzie potrzebna zgoda architeta / prawa autorskie/. Obowiazkowo na planach wszystkie zmiany kierbudowy musi czerwonym atramencikiem nanieś . Porobić ksero kart z naniesionymi zmianami.bo to musi zostac unich. Nie beda trzymac całej komumentacji. Na dobra sprawe to powinien załatwic kierbud. Moje doswiadczenie z urzedem w piasecznie pozytywne.



ms. - 27-01-2009 09:29
A jak jest odbiór budynku to co dalej?

Wczoraj kierbud zawiadomił nas, że są już papiery z odbiorem budynku. Mam pytanie - co teraz mam z tym zrobić?
Mam coś zgłosić w gminie czy starostwie?
:oops:



edzia_niedzwiedzia - 27-01-2009 11:50
No w gminie mozna się zameldować i zgłosić do opodatkowania budynek. Będzie opodatkowany od poczatku nowego roku po oddaniu do uzytku.



edzia_niedzwiedzia - 27-01-2009 11:51
Aha ms, zapomniałam, gratuluję!

P.S. i troszkę zazdroszczę... chciałabym mieć to za sobą...



dzabij - 27-01-2009 12:29
tadzel, dzięki.

A no właśnie, opodatkowanie działki - jak to jest ? W moim przypadku mam klasę ziemi RIV albo jakoś tak, krótko mówiąc mojej działki nie wyłącza się z produkcji rolnej bo jest wyłączona z definicji. No i teraz załóżmy że odbieram sobie dom do użytkowania. Geodeta postraszył mnie ze będę płacił podatek od nieruchomości według stawki "działka budowlana" od całej powierzchni działki (bo cała jest odrolniona) a nie tylko od zabudowanej części. Dodam że oczywiście nie mogę zabudowć całej działki, bo miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego mówi o możliwości zabudowy jedynie ok 20% dzialki. Jak to wygląda u Was ?



Gosiek33 - 27-01-2009 12:37

A jak jest odbiór budynku to co dalej?

Wczoraj kierbud zawiadomił nas, że są już papiery z odbiorem budynku. Mam pytanie - co teraz mam z tym zrobić?
Mam coś zgłosić w gminie czy starostwie?
:oops:
gratulacje :lol:



Strona 97 z 110 • Zostało znalezionych 25788 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110
Powered by WordPress, © Hiszpania i fotografie