ďťż

opłata adiacencka

opłata adiacencka




dimitri4 - 02-02-2007 22:15
Wiem, że gmina pobiera opłaty adicencke jesli dzieli się działki od wzrostu ich wartości. Mam w związku z tym pytaniem jak obliczają to że działka po podziale jest więcej warta niż połowa sumy wcześniejsze?
Jak to wygląda u was czy gmina pobiera takie opłaty / jakie są one wysokie? wiem że maksymalnie może to być 50% wzrostu wartości po podziale.

Pzdr. Marcin





MaPa - 03-02-2007 18:57
Poczytaj np. tu http://www.isanit.pl/aktual.php?miesiac=2004_09_08



dimitri4 - 05-02-2007 21:26
Osoby, które otrzymały nowe nieruchomości wydzielone w wyniku scalenia i
podziału, są zobowiązane do wniesienia na rzecz gminy opłat adiacenckich w
wysokości do 50% wzrostu wartości tych nieruchomości, w stosunku do
wartości nieruchomości dotychczas posiadanych. Przy ustalaniu wartości
dotychczas posiadanych nieruchomości nie uwzględnia się wartości urządzeń,
drzew i krzewów, o których mowa w art. 106 ust. 1, jeżeli zostało za nie
wypłacone odszkodowanie.
2. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy w uchwale
o scaleniu i podziale nieruchomości.

Ja natomiast mam pytanie kto ustala ile wzrosła wartość nieruchomości w wyniku podziału czy rzecoznawca gminy czy mój , czy można to jakoś skonfrontować. ?



Mroovka - 06-02-2007 12:51
To może jedno jeszcze pytanko odnośnie tych opłat: ile w rzeczywistości one wynoszą. Czy ktoś moze już płacił, wie i zechce się podzielić konkretami?





viktoria271199 - 06-02-2007 15:38
witam,

tylko w wyniku podzialu (geodeta i.i. oczywiscie na nasz koszt i "0" dodatkowej infastruktury ze strony gminy), 30% od wzrostu wartosci.

oplata wyniosla od dzialki pomiedzy 3000 a 10000 zl.

rzeczoznawca z gminy ???!!!

pozdrawiam
www.wyciagi-budowlane.com
www.n-n-m.pl



dimitri4 - 06-02-2007 18:22
najlepiej jakby się wypowiedział jakiś rzecoznawca bo z tego co wiem zalezy jaka działkę dzielisz i na ile :)

napewno większa bedzie wartość 20 działek po 1tys m2 wydzielonych z 20tys m2 a podzielenie jednej działki na dwie.

Szukam własnie jakiegoś wzoru jak to obliczyć ja akurat mam działkę 3300m2 i chciałbym ją podzielić na dwie działki.



tazja - 06-03-2007 00:25
Jesli gmina przeprowadzila podział działek to nalicza oplaty adiacenckie takze np od przylaczenia kanalizacji itp. natomiast czyms zupelnie innym jest oplata planistyczna naliczana od wzrostu wartosci nieruchomosci w wyniku uchwalenia planu zagospodarowanai przestrzennego. Wynosi ona max 50% roznicy wartosci. gmina ma swojego rzeczoznawce wiec oplata ta jest duza.



Chatte - 06-03-2007 06:56
Rzeczoznawca rzadko "występuje" jako pracownik etatowy gminy.
Najczęsciej są to osoby zatrudnione w wyniku przetargu do wykonania okreslonych zadań z zakresu szacowania nieruchomości.
Raczej nikt nie odpowie jaka może byc opłata adiacencka, poniewaz zalezy to od konkretnej nieruchmości i jej ceny.
Moge tylko przykładowo podac, że w znanej mi gminie szacują wzrost wartości nieruchomosci w przypadku wybudowania wodociagu na 5%, a w przypadku wybudowania kanalizacji na 10%. Od tej róznicy (czyli tych 5% lub/i 10%) placi sie do 50% opłaty. Stawka 50% jest górna granica okreslona w ustawach; może byc mniejsza o ile Rada Gminy tak uchwali.
Podobny mechanizm rządzi rentą planistyczną czyli oplata za wzrost wartości nieruchomosci w wyniku uchwalenia planu zagospodarowania przesrzennego.
Tak więc każdy przypadek będzie inny, bo zależny od konkretnej nieruchomosci i cen w danym regionie.



citizen - 06-03-2007 08:03
jak to jest dokładnie z tą opłatą adiacencką.
Miałem pole 4000m2. Po scaleniu i podziale gmina zwróciła mi w działkach 3000m2, reszta poszla na drogi. Jednym słowem - miałem 4000m2 mam teraz 3000m2. Czy opłata adiacencka jest liczona tylko dla tych 3000m2 które mam teraz a ten 1000m2 nie jest liczony, czy może w ten sposób: było 4000m2 o takiej a takiej wartości, a teraz jest 3000m2 o nowej wartości i od tej różnicy wartosci naliczana jest opłata?



citizen - 07-03-2007 09:51
podciągam, może ktoś wie jak to jest z tą opłatą?



citizen - 14-03-2007 10:49

podciągam, może ktoś wie jak to jest z tą opłatą? j.w.



sliwaprz - 18-03-2007 03:20
Za te 1000m2 powinienes wziasc jakies odszkodowanie, jest to zapisane w ustawie. Beda ci liczyc od tych 3000m2. Jesli wiec dzialka przed podzialem miala wartosc 1 PLN/m2 i po podziale 2 PLN/m2 oraz stawka oplaty adiacenckiej jest 30% to masz 600 PLN oplaty. Pozniej mozesz wystapic o odszkodowanie za droge, czyli dostalbys 1000 PLN, wiec jestes na czysto 400 PLN. Jest to dosc powszechne, ze tak sie dzieje, u mnie w gminie np, jesli odstapisz od odszkodowania wowczas stawka oplaty jest 0%, jesli natomiast wystapisz o odszkodowanie to jest to 50%. Gmina chce minimalizowac w ten sposob odszkodowania placone wlascicielom gruntow. Mysle, ze to bardzo dobre rozwiazanie.



citizen - 19-03-2007 08:43
dziękuję sliwaprz,

u mnie gmina wartość metra przed przekształceniem wyceniła na 60 zł a po przekształceniu na 80zł. Wysokość opłaty adiacenckiej - 50% wzrostu wartości gruntu. Czy dobrze liczę, że mam do zapłacenia opłatę w wysokości:
3000m2 * 20zł * 0,5 = 30 000zł ???
Mnóstwo kasy jak dla mnie, bo nie zamierzam sprzedawać działek tylko się na tych 3000m2 wybudować.
O odszkodowaniu za te 1000m2 zabranych na drogę coś pobąkują, ale nie liczę na nic wielkiego.
Chociaż może jest jakiś przepis który stanowi, że odszkodowanie będzie wypłacone w takiej wartości jaką miał np. grunt przed przekształceniem?
(u mnie to by było 60zł * 1000m2 = 60 000zł)



tazja - 21-10-2007 09:23
Może komuś się przyda. W planie zagospodarowania przestrzennego jest określona wysokość opłaty planistycznej. Dobrze policzyłeś tylko tą kwotę będziesz musiał zapłacić dopiero w momencie kiedy działki sprzedasz. U nas po 5 latach od uchwalenia planu opłaty nie pobiera się.



sliwaprz - 21-10-2007 14:49
Bzdura, mylisz pojecia,

mylisz rente planistyczna z oplata adiacencka.

za te 1000m2 to wcale nie dostaniesz tak malo, jesli gmina wycenila ci na 60PLN/m2 to masz 60k PLN za te 1000m2. Jest to znacznie wiecej niz 30k ktore masz zaplacic.

Normalnie jest to duzy wzrost, az 20 PLN/m2, pewnie gmina poczyla pismo nosem, ze wiele bedzie musiala zaplacic i dlatego ci tak wysoko wycenili, by cis moze odstraszyc od wystapienia o odszkodowanie.



citizen - 22-10-2007 07:46

Bzdura, mylisz pojecia,

mylisz rente planistyczna z oplata adiacencka.

za te 1000m2 to wcale nie dostaniesz tak malo, jesli gmina wycenila ci na 60PLN/m2 to masz 60k PLN za te 1000m2. Jest to znacznie wiecej niz 30k ktore masz zaplacic.

Normalnie jest to duzy wzrost, az 20 PLN/m2, pewnie gmina poczyla pismo nosem, ze wiele bedzie musiala zaplacic i dlatego ci tak wysoko wycenili, by cis moze odstraszyc od wystapienia o odszkodowanie.
Dzięki za odpowiedź, niestety nie do końcą Cię zrozumiałem.
Chyba piszesz do dwóch różnych osób jak do jednej.
Rozumiem, że dobrze policzyłem, że mam do zapłaty 30k zł a odszkodowania należy mi się 60k zł. Nie rozumiem jednak tej części Twojej wypowiedzi:
" Normalnie jest to duzy wzrost, az 20 PLN/m2, pewnie gmina poczyla pismo nosem, ze wiele bedzie musiala zaplacic i dlatego ci tak wysoko wycenili, by cis moze odstraszyc od wystapienia o odszkodowanie".
Dlaczego uważasz, że wysoka wycena powinna odstraszać od wystąpienia o odszkodowanie, bo jeżeli te wcześniejsze wyliczenia są poprawne to kompensując opłaty powinienem dostać 30k zł i nie rozumiem, czemu miałoby mnie to odstraszać?
Cała ta opłata adiacencka i odszkodowanie to dla mnie temat nie zrozumiały i dziękuje za odpowiedź, mam nadzieję, że trochę mi się rozjaśni, pozdrawiam.



tazja - 22-10-2007 11:31
Wg. moich informacji:

Jeśli gmina wykupi ode mnie drogę to powinna mi zapłacić za nią. Dopóki tego nie zrobi nie dostanę nic chyba że wystąpie o odszkodowanie. Problem w tym, że drogi są wyceniane na podstawie innego "cennika". Mianowicie wyceniane są na podstawie szacunków za ile wykupiono drogi w tym regionie. Są to często symboliczne 1 zł, więc cena nie jest oszamiałająca. Poza tym gminy nie mają żadnego interesu aby wykupywać drogi. To dla nich obowiązek budowy wodociągu, odśnieżania, utwardzania itp.. U nas byłam w gminie i droga która jest na planie jako droga może zostać wykupiona i utwardzona. Droga prywatna, której nie ma w planie nie zostanie wykupiona, mało tego nie dostanę odszkodowania za wyznaczenie drogi. Siedzę więc sobie cicho i ciesze się w sumie, że mam prywatną drogę, bo dzięki temu mam pewność, że nie będę nigdy mieć tirów pod oknami.

Jeśli chodzi o opłatę planistyczną - jest ona pobierana w związku z uchwaleniem nowego planu zagospodarowania przestrzennego. Czy taką opłate masz do zapłaty? Wylicza się ją tak:

Przed planem działka była warta x . Po planie na dzień sprzedaży jest warta y.
Gmina ustala wysokość opłaty np na 30%.
Masz zapłacić 30*(y-x)/100=0,3*(y-x)



mickob - 16-11-2007 13:24
Mój problem jest trochę złożony, ale chodzi mi o opłatę adiacencką. Wyczytałem gdzieś że problem tej opłaty nie dotyczy działek leśnych i rolnych. Ja chciałbym scalić swoją działkę z sąsiadem, a następnie moją część podzielić na działki. Przy czym obecnie są to działki rolne ale w planie zagospodarowania występują jako działki pod budownictwo mieszkaniowe. Czy jeśli nie zmienię im statusu na budowlane to będę zmuszony uiścić tą opłatę? Czy uda mi się podzielić takie działki bez przekształcenia ich wcześniej na budowlane?



tazja - 17-11-2007 19:58
Hej

Masz sytuację identyczną jak nasza była :)

Nie ma czegoś takiego jak przekształcenie działek na budowlane. Przekształcenie już w Twoim przypadku się odbyło - gmina zmieniła przeznaczenie twojego pola na działki budowlane uchwalając plan zagospodarowania przestrzennego. Miałeś prawo się na niego nie zgodzić :)
My zrobiliśmy to w ten sposób: wystąpiliśmy do gminy z zapytaniem czy w momencie gdy zamieniamy się z sąsiadami działkami w celu scalenia czy zostanie naliczona opłata od tych zamian i scaleń. Dostaliśmy po pól roku odpowiedź ( potrzebna była interpretacja ministerstwa :) gmina sama o nią wystąpiła) że nie będą pobierane opłaty od ww czynności.

Więcej zobacz w moim dzienniku opisałam tam wszystko :)



tacim - 19-11-2007 12:47
Witam założyłem nieopatrznie inny temat dotyczący opłacty adiacenckiej. Mam problem bo kupiłem działkę w zeszłym miesącu przy której 2 lata temu ukończone ulicę i chodniki i teraz chcą abym płacił opłatę a to sprzedający podniósł dzięki temu cenę a nie ja. Święci się światło w tunelu, gdyż w artukule we wczesniejszych postach jest taki zapis
"UWAGA! Gmina na nałożenie opłaty adiacenckiej ma trzy lata od momentu uprawomocnienia się decyzji o podziale.
Znaczy to tyle, że jeśli chcesz sprzedać działkę, która ostatnio gwałtownie zyskała na wartości, nie będziesz wiedział, ile doliczyć kupującemu do ceny (wartość nieruchomości ustala się na dzień wydania opłaty) ani kiedy trzeba będzie te pieniądze wpłacić do gminy. "
Już sam nie wiem czy to zpłacę ja czy sprzedający.



andrzej74 - 19-11-2007 13:20
W podanym poniżej orzeczeniu NSA znajduje sie odpowiedz na pytanie jednego z forumowiczów:

2001.05.29 wyrok NSA II SA/Po 336/00 ONSA 2002/3/118
w Poznaniu

Właściciel nieruchomości, który nabył jej własność na podstawie umowy sprzedaży zawartej po wybudowaniu urządzenia infrastruktury technicznej, nie jest obowiązany do uiszczenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z wybudowaniem tego urządzenia (art. 144 i 145 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - Dz. U. z 2000 r. Nr 46, poz. 543 ze zm.).



andrzej74 - 19-11-2007 13:24
A tu wyciąg z uzasadnienia wyroku:
"...Równocześnie należało uwzględnić szczególny charakter obciążenia obowiązkiem uiszczenia opłaty adiacenckiej. Treść art. 146 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wiąże obowiązek uiszczenia opłaty ze wzrostem wartości nieruchomości w wyniku wybudowania urządzenia infrastruktury technicznej. Warunkiem powstania obowiązku zatem jest uzyskanie przez zobowiązany podmiot korzyści w postaci wzrostu wartości nieruchomości. Nie można więc odmówić trafności argumentacji skarżących, że korzyść taką uzyskała osoba, która była właścicielem nieruchomości w okresie, gdy wybudowano urządzenie. Należało przy tym uwzględnić, że umowa sprzedaży ma charakter odpłatny, co oznacza, iż wartość przedmiotu sprzedaży znajduje ekwiwalent w postaci ceny. Jak z tego wynikało, sprzedawca nieruchomości uzyskał ekwiwalent korzyści wynikającej z wybudowania urządzenia infrastruktury technicznej, nabywca natomiast nie tylko korzyści nie uzyskał, lecz poniósł koszty wzrostu wartości nieruchomości w obrębie uiszczonej ceny.
Przedstawione argumenty przemawiały za oceną, że właściciel nieruchomości, który nabył jej własność na mocy umowy sprzedaży zawartej po wybudowaniu urządzenia infrastruktury technicznej, nie jest zobowiązany do uiszczenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku z wybudowaniem tego urządzenia.
Przedstawiony pogląd będzie miał i ten skutek dla dalszego postępowania, że prawidłowe zastosowanie prawa materialnego wymagać będzie dokonania jednoznacznych ustaleń, czy i kiedy doszło do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości, której stroną byli skarżący. Dotąd bowiem ustaleń takich nie dokonano, mimo że skarżący zaoferowali dowody w tym zakresie.
Odrębną kwestią pozostawała ocena skutków upływu czasu od dnia zakończenia modernizacji drogi powodującej wzrost wartości nieruchomości. Organy obu instancji z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 k.p.a. nie dokonały jednoznacznych ustaleń, kiedy nastąpiła modernizacja drogi, a w szczególności co do daty odbioru technicznego robót budowlanych równoznacznej z zakończeniem budowy. Brak takich ustaleń utrudniał prawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego i wyłączał jednoznaczne zajęcie stanowiska przez Sąd. Zebrany w sprawie materiał i stanowisko organu odwoławczego sugerowały, że modernizacji drogi dokonano w 1996 r. Chociaż ustawa o gospodarce nieruchomościami wchodziła w życie z dniem 1 stycznia 1998 r., Sąd nie dopatrzył się argumentów za tym, by odstępować od reguły opierania decyzji na stanie prawnym obowiązującym w chwili jej wydawania. Rozważać zatem należało stosowanie art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przepis ten stanowi, że ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić przed upływem 3 lat od dnia modernizacji drogi (...). Przewiduje zatem niemożność wydania decyzji przez organ administracji publicznej bez istnienia obowiązku po stronie osoby zobowiązanej (...).
Użycie przez ustawodawcę terminu "ustalenie opłaty adiacenckiej" (...) sprawia, że art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami należało rozumieć jako wyłączający możność wydania decyzji ostatecznej po upływie określonego w tym przepisie czasu od wskazanego zdarzenia. Ustalenie opłaty bowiem oznacza ostateczne zakończenie postępowania w tym przedmiocie, a zatem wydanie decyzji ostatecznej (G. Bieniek i inni: Komentarz do ustawy o gospodarce nieruchomościami, 1996, s. 180). W konsekwencji zagadnienie skutku upływu czasu określonego w art. 145 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami należało oceniać według stanu z chwili wydawania decyzji ostatecznej."



tacim - 19-11-2007 16:29
Dzięki jesteś Wielki.



tacim - 20-11-2007 16:33
No i po wizycie w UM.....
Pani z usmiechem na ustach dała mi do zrozumienia, że sprawa musi skończyć się w sądzie, gdyż nie mogą tej opłaty pobrać od byłej właścicielki.



andrzej74 - 20-11-2007 18:58

No i po wizycie w UM.....
Pani z usmiechem na ustach dała mi do zrozumienia, że sprawa musi skończyć się w sądzie, gdyż nie mogą tej opłaty pobrać od byłej właścicielki.
Można się było tego spodziewać, z praktyki wiem, że organy samorządu terytorialnego jak i administracji państwowej za nic mają sobie orzeczenia sądów zapadłe w pdobnych sprawach, no cóż wdając się w proces nie wydają "swoich" pieniędzy. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że SKO i WSA nie będą odmiennego zdania jak sąd w Poznaniu. A swoją drogą warto skorzystać z pomocy adwokata i pociagnąc ich trochę kosztami zastępstwa procesowego po kasie. Powodzenia.



citizen - 21-11-2007 08:39
a co w takim przypadku:
gmina scaliła pola, podzieliła na działki budowlane, zobowiazała się w ciągu 3-ech lat wybudować infrastrukturę i podjęła uchwałę o opłacie adiacenckiej. Ceny działek po podziale wzrosły o ok.200%. Infrastuktura powstanie w przyszlym roku.
Czy jeżeli teraz kupię jedną z działek na tym terenie to opłata adiacencka przejdzie na mnie, czy pozostaje w gestii osoby która miała teren w trakcie przekształcania. To sprzedający ma wymierną korzyść ze wzrostu cen działek na tym terenie. Ja kupuję już po cenach rynkowych tak jakby ta infrastruktura już była, chociaż de facto powstanie w przyszłym roku.

To jak to jest kto ma zapłacić opłatę adiacencką?



tacim - 23-11-2007 09:24
Nie znam się na tym aż tak dobrze bo sam walczę z tematem, ale powiem Ci tak jak dla mnie to będziesz płacił. Jak zrozumiałem ceny działek poszły w górę 200% po podziale i ma na to wpływ koniunktura na rynku. Jak Gmina zrobi infrastrukturę to biegły z zakresu wyceny nieruchomości podniesie Ci wartość działki i od tego walną Ci opłatę. No chyba, że przed sądem będziesz w stanie wykazać, że cena działek poszybowała bo gmina miała w zamiarze wykonać infrastrukturę a wydaje mi się to bardzo cięzkie do zrobienia. Chyba, że w akcie notarialnym jakiś desperat weźnie to na siebię.



citizen - 23-11-2007 13:19

Nie znam się na tym aż tak dobrze bo sam walczę z tematem, ale powiem Ci tak jak dla mnie to będziesz płacił. Jak zrozumiałem ceny działek poszły w górę 200% po podziale i ma na to wpływ koniunktura na rynku. Jak Gmina zrobi infrastrukturę to biegły z zakresu wyceny nieruchomości podniesie Ci wartość działki i od tego walną Ci opłatę. No chyba, że przed sądem będziesz w stanie wykazać, że cena działek poszybowała bo gmina miała w zamiarze wykonać infrastrukturę a wydaje mi się to bardzo cięzkie do zrobienia. Chyba, że w akcie notarialnym jakiś desperat weźnie to na siebię. Ja trzymam się tego, że gmina zobowiązała się wykonać infrastrukturę do 2009 i zapisała to w uchwale już w 2006, więc ceny podskoczyły bo działki zostały przekwalifikowane z rolnych na budowlane z zapewnieniem wykonania infrastruktury przez gminę. Tylko czy dobrze kombinuję to nie jestem pewien.



tacim - 24-11-2007 20:19
O to długo poczekasz bo jak w 2009 zrobią i maja 3 lata na ustalenie opłaty to hoho może już będę po wyrokach hehe.



oskar0259 - 25-11-2007 01:13
Kochani, spokojnie z tymi opłatami (od wzrostu wartości). Nie ma takich argumentów, co do których nie można by przedstawić kontr(argumentów). Ściąganie opłaty z osoby, która nabyła nieruchomość po wybudowaniu określonego urządzenia jest typowym poszukiwaniem jelenia, który dołoży swoje pieniądze do następnych gminnych inwestycji ku chwale aktualnego wójta i rady gminy (aby mogli obdarzyć wszelkim dobrem następnych w kolejce "szczęśliwców". Moim zdaniem, w świetle sentencji przytoczonego powyżej wyroku jest to niemożliwe.
W praktyce: wycena dokonana przez gminę (czyli przez wynajętego przez nią rzeczoznawcę majątkowego) jest do obalenia w następnej instancji np. przez przedstawienie innej wyceny - rzeczoznawcy wynajętego przez zainteresowanego. Rzeczoznawca (jeden i drugi) musi "trzymać się" standardów zawodowych, tak więc będzie możliwe ustalenia poziomu realnego, a nie ustalonego na zlecenie gminy.



citizen - 25-11-2007 11:37
Oskar Ty jesteś mądry facet, napisz co o tym konkretnym przypadku sądzisz bo ja już sam nie wiem.
Zwróciłem się o opinię do prawnika i dostałem taką odpowiedź (wyrzuciłem nazwy miejscowości, żeby jacyś wiejscy urzędnicy ode mnie nie doktoryzowali się na tym przypadku jeśli go kiedyś znajdą w sieci):

Pytanie:
"W związku z zamiarem zakupu działki na terenie powstającego osiedla ........... w ............... zwracam się z prośbą o wyjaśnienie stanu faktycznego i prawnego kwestii opłaty adiacenckiej na tym terenie. Osiedle ............ to teren powstały w wyniku scalenia i podziału gruntów rolnych w ........... . Podział działek nastąpił na przełomie 2006/2007 zaś infrastruktura techniczna ma zostać wybudowana do końca 2009.

Zamierzam w 2007r. kupić od osoby prywatnej działkę przeznaczoną pod budownictwo jednorodzinne na terenie osiedla ............... . Osoba od której kupuję nieruchomość otrzymała ją w wyniku scalenia i podziału tego terenu. Posiada dla niej księgę wieczystą założoną w marcu tego roku.

Zgodnie z uchwałą ........... w .......... z dn. .............. Nr ................(cała uchwała znajduje się w dziale uchwały na stronie: .................) §5 pkt 1.: „Osoby, które otrzymały nowe nieruchomości wydzielone w wyniku scalenia i podziału są zobowiązane do wniesienia na rzecz ................ opłat adiacenckich w wysokości 50% wzrostu wartości tych nieruchomości w stosunku do wartości nieruchomości dotychczas posiadanych”.
Wobec powyższego proszę o wyjaśnienie, czy w świetle przepisów prawa i powołanej wyżej uchwały obowiązek wniesienia na rzecz .............. opłaty adiacenckiej dotyczącej działki, którą zamierzam zakupić będzie leżał po stronie sprzedającego, który to otrzymał ją w wyniku scalenia i podziału tego terenu czy też po stronie kupującego tą nieruchomość, czyli mnie. "


Odpowiedź:
"Szanowny Panie;
W związku z brzmieniem art. 5 oraz art.1 pkt. 2 wynika, iż w art. 5 miano na myśli osoby, które otrzymały działki i były uczestnikami postępowania.
W związku z powyższym opłatę adiecencką zobowiązany jest uiścić sprzedający, chyba, iż postanowienie umowy będzie zobowiązywało Kupującego do uiszczenia tejże opłaty."


Drugie pytanie:
"Proszę jednak o wyjaśnienie czy mam rozumieć, że nie wpływa na to fakt, że w momencie mojego zakupu nie ma jeszcze na tym terenie infrastruktury technicznej, którą to gmina zamierza wybudować do 2009 roku?
Obawiam się, czy gmina nie zechce wyegzekwować właśnie ode mnie wniesienia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości kierując się tym, że w momencie mojego zakupu nie było tej infrastruktury a potem gmina ja wykonała i stwierdzą wzrost wartości mojej nieruchomości?


Odpowiedź:
"Nie wpływa na to fakt, iż w chwili obecnej nie ma jeszcze na nieruchomości infrastruktury. Uchwała wskazuje wyraźnie, iż zobowiązanym są osoby będące uczestnikami postępowania.
Dodatkowo nie zgodziłbym się z twierdzeniem, iż Pan jako Kupujący zyska na powstaniu infrastruktury, gdyż obecna cena nieruchomości (za którą Pan kupi nieruchomość) zakłada jej istnieje w najbliższej przyszłości."


Co o tym sądzisz Oskar?



oskar0259 - 25-11-2007 12:21
Co o tym sądzę?

1. Zgadzam się z prawnikiem, że opłaty adiacenckie można wymierzyć tylko w stosunku do osób, które były uczestnikami tej "reaparcelacji" (nie używam nazwy "scalenia", bo najprawdopodobniej nie było to scalenie ze wszystkimi szykanami (uchwała rady gminy itp.) ale prywatne porozumienie między właścicielami sąsiednich nieruchomości. Opłatę powinien więc zapłacić sprzedający działkę (jeśli wójt wyda taką decyzję) w wysokości do 30 proc. wzrostu wartości (zmieniono w tym zakresie prawo - już nie 50 proc., gmina musi dostosować uchwałę do nowelizacji ustawy). Decyzja wójta wobec nabywcy działki jest bezskuteczna i musi zostać uchylona w II instancji.
Opłatę może kupujący zapłacić tylko wtedy, gdy zgodzi się na taką klauzulę w umowie sprzedaży.
2. Twoje obawy są, moim zdaniem, słuszne. Gmina może chcieć opłaty za wybudowanie infrastruktury, ale nie musi to być wysoka suma. Punktem wyjścia do obliczenia różnicy wartości będzie obecna i prognozowana (po wybudowaniu) wartość działki, Tak więc prawnik ma trochę racji pisząc, że "obecna cena nieruchomości (za którą Pan kupi nieruchomość) zakłada jej istnieje w najbliższej przyszłości." Ale nie do końca - tę nadwyżkę "sprzedażowej" wartości działki (jest ona obecnie realnie mniej warta, niż za nią płacą kupujący, ale mimo to kupują, bo przewidują, że w przyszłości ten zakup będzie nabierał jeszcze większej wartości, m.in. przez zmianę otoczenia) częściowo przejmie sprzedający (wykorzystując pęd do zakupu działek w tym miejscu).
Jak do tego podejdzie rzeczoznawca? Zapewne nie będzie bawił się w samodzielne określenie obecnej wartości nieruchomości, weżmie ją z aktu notarialnego sprzedaży (tej działki i innych w okolicy). A co do wartości po wybudowaniu infrastruktury raczej nie zaszaleje - do jakiego poziomu można bowiem wywindować cenę?



citizen - 25-11-2007 12:38
dziękuję Oskar za szybką odpowiedź, jak rozumiem z tą opłatą może być różnie, gmina może jakiejś ode mnie zażądać :(
Więc jak na razie pozostaje mi czekać na rozwój sytuacji.
Obawiam się nie odpuszczą i będą chcieli na maksa zarobić.
Pozdrawiam



tacim - 26-11-2007 17:36
To przynajmniej wiesz na czym stoisz ja kupując działkę powinienem przewidzieć, że 2 lata temu budowana była droga i będę musiał za nią zapłacić hehe. Tak swoją droga złożyłem na chwilę obecną pismo z wyjaśnieniami jak znam życie nie skończy się na odwołaniu do SKO. Jedno co mnie raduje to niska kwota opłaty bo to jeskieś 1,20zł za metr kwadratowy.



tacim - 10-12-2007 21:13
Maszyna działa dalej przyszły pisma o podanie czy opłata będzie uiszczona jednorazowo czy w ratach. Och te urzędy....



..::M:D::.. - 10-12-2007 22:07
citizen

czy te działki po scaleniu to Dąbrowa II w Kielcach,bo tak mi jakoś wszystko pasuje



CuoreRosso - 03-01-2008 19:51
witam

właśnie nałożono na moją osobę opłatę adiacencką. Gmina Łódź, podzieliłem 3000 metrów na 2 x 1350m plus 300m na drogę. Całość do zapłaty - uwaga Panie i Panowie - całe 1611 złotych. Myślałem, żeby to rozkładać na raty ale nie będę się wygłupiał. Musiałbym podpisac weksel in blanco, a mam awersję do tego dokumentu.

Tyle.

Aha, zapomniałem. Teraz urodziło mi się jeszcze pytanie, czy tą kwotę będę mógł odliczyć od podatku, w przypadku gdy dojdzie do sprzedaży jednej z działek?
Nieruchomość nabyta aktem darowizny, niestety po 31 grudnia 2006 roku, więc od całej kwoty uzyskanej na wolnym rynku odprowadzę całe 19% sumy zawartej w akcie notarialnym. Oczywiście można to pomniejszyć o koszty "włozone" w działkę przed datą sprzedaży. Ale czy opłata adiacencka też pod to podchodzi?

Mieliśmy budować się na całej działce ale rodzina, znajomi pukali się w głowę -kto to zagospodaruje i utrzyma. Doszliśmy do wniosku, że mieli rację i stąd ten podział. Wszystkiego się przewidzieć nie da.



tacim - 12-02-2008 20:37
A ja już dostałem decyzję o zapałacie opłaty. No i czas się odwołać do SKO zobaczymy co dalej. Oskar jest jeszcze inny wyrok NSA który mowi, że decyzja o opłacie adiacenckiej dotyczy osoby która jest obecnie właścicielem. Ale to się zobaczy. Wynalazłem jesze jeden numer w jednym w wyroków, iż opłacie nie podlegają grunty orne itd. Ja nie mam planu więc jest to grunt.

Art.92 pkt 2 mówi Za nieruchomości wykorzystywane na cele rolne i leśne uznaje się nieruchomości wykazane w katastrze nieruchomości jako użytki rolne albo grunty leśne oraz zadrzewione i zakrzewione, a także wchodzące w skład nieruchomości rolnych użytki kopalne, nieużytki i drogi, jeżeli nie ustalono dla nich warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. jak dobrze zrozumiał Sąd jak i ja wystarczy sam wpis jako rola nie musi być użytkowane w taki czy inny sposób. No chyba, że się mylę. A czy ten kataster to są rejestry gruntów???



tacim - 16-02-2008 08:19
Ten wyrok który mówi o zapłacie opłaty adiacenckiej przez obecnego właściciela to NSA 1433/00. Lecz go nie mam bo w bazie brak a za przesłanie chcą kasę. Pozdrawiam Urzędników z NSA. Jest też inny wyrok który zbiera do kupy II SA/Po 336/00 i 1433/00 to IISA/Po 628/04. CuoreRosso mam pytanko czy twoja działka to zgodnie z wypisem i wyrysem grut rolny?



CuoreRosso - 20-02-2008 11:31
:roll:

Moja działka to grunt rolny (V i VI klasa). Na działkę wydane są warunki zabudowy - dwa budynki jednorodzinne.



oskar0259 - 24-02-2008 22:37
Nie znam tego wyroku, z sygnatury wynika, że pochodzi on z 2000 r.
zastanowiłbym się (oczywiście na podstawie jego treści), czy "pasuje" on do aktualnego stanu prawnego. Ja mam wątpliwości.
Kataster - to w obecnych warunkach (gdy nie ma katastru) ewidencja gruntów.



citizen - 27-02-2008 09:06

Ten wyrok który mówi o zapłacie opłaty adiacenckiej przez obecnego właściciela to NSA 1433/00. Lecz go nie mam bo w bazie brak a za przesłanie chcą kasę. Pozdrawiam Urzędników z NSA. Jest też inny wyrok który zbiera do kupy II SA/Po 336/00 i 1433/00 to IISA/Po 628/04. CuoreRosso mam pytanko czy twoja działka to zgodnie z wypisem i wyrysem grut rolny? tacim jeśli uda Ci się dogrzebać do tych wyroków to podziel się z innymi :)



tacim - 07-07-2008 09:09
Witajcie dużo wody upłynęło odowołałem się do SKO i udało się przychylili się do mojego wniosku. Nie płacę nic. No chyba że urząd odwołał się do Sądu i nie wiem jeszcze o tym :)



12marek - 30-10-2009 22:27
Witam,
Odświeżę nieco wątek :wink:
Znalazłem ten temat bo mam do zapłaty rzeczoną opłatę i jestem z tego powodu bardzo smutny.... Grudzień za pasem. Dzieci chcą prezenty, a tu miasto wyciagnęło łapy po prawie 3 tysie.. :evil: Skąd je naraz wytrzasnąć?

W związku z powyzszym może nieco opiszę sytuację gdyż sprawa ma dwa wątki:
Kupiłem od miasta nieuzbrojoną działkę w przetargu. Przed kupnem były zapewnienia, że infrastruktura będzie szybciutko. No to kupiłem....
Uzbrojenie szło jak rozzbrojenie superbomby, długo i opornie. W tym czasie zbudowałem dom i byłem zmuszony w nim zamieszkać na dziko, bo sprzedałem mieszkanie z terminem opuszczenia zgodnym z deklarowanym terminem wykonania przyłączy. Czyli wtopiłem kasę w szambo i jego przyłącze, x metrów rury do zasilenia w wode od sąsiada ( chwała mu za dobroć), x metrów kabla w tymże samym celu.
Niezwłocznie po wykonaniu sieci wod-kan zalegalizowałem swoją obecność i budowa zaczęła być domem
W tzw. międzyczasie dowiedziałem sie przypadkiem, że obok mojego budowanego domku ma być trasa S-6 :evil: Parę nocy nie przespałem ale uspokoiło mnie, że"to tylko wariant", "nie wiadomo czy dojdzie do skutku" "nie wiadomo którędy tak naprawdę pójdzie" itp. opowieści w wydziale architektury. Na pytanie dlaczego przed kupnem działki nikt z urzędu miasta nie powiedział o planowanej trasie padło zdziwione: "Nie powiedzieli? To ja niewiem"
Teraz okazuje, że owa nieszczęsna S-6 ma przebiegać 27-50 m od mojego domu w zależności od wariantu. I teraz juz nikt nie mówi, że nie wiadomo czy i kiedy. Teraz się mówi, że juz niedługi i to tędy.
Co ja mogę teraz zrobić poza płaczem?

Teraz wrócę do opłaty adiacenckiej:
Rzeczoznawca nie wziął pod uwagę planowanej budowy trasy i wpływu jej sąsiedztwa na wartość działki. Uważam, że zawyżył w ten sposób wartość, gdyż wg. mnie ta działka jest juz "spalona" Nikt tego ode mnie nie kupi, nawet gdybym chciał sprzedać. Wizja zachodu słońca z widokiem na estakadę, hałas, smród i pył sypiący się od trasy położonej od północno zachodniej strony działki ( tu wiatr prawie zawsze wieje właśnie z tej strony) skutecznie zniechęciłby każdego. Przeznaczenie "MM" czyli wyłącznie mieszkaniowe też wyklucza jakikolwiek zysk z tego położenia.
Co mogę z tym wszystkim zrobić?
Zażądać ponownej wyceny?
Co zrobić z trasą za płotem?

Pomoże ktoś?????
Do 4 listopada mogę wnieść uwagi, potem wystawią decyzję ...

pozdrawiam
Powered by WordPress, © Hiszpania i fotografie